Unia, Żwirex i Śląsk myślami klasę wyżej

  • Published in News

Bardzo niewiele zostało do zrobienia pretendentom do awansu, którzy lada moment będą pieczętować swoje promocje. Trochę dłuższa droga przed Liswartą Lisów, ale ona również jest dobrej myśli. Wiele niepewności jest wśród drużyn zagrożonych spadkiem i każdy stara się ulokować jak najwyżej. To zapowiada emocje do ostatniej kolejki.

Płomień Przystajń - Unia Kalety 1:3 (0:2)
Lider po raz 18.odniósł zwycięstwo i po remisie lisowian zwiększył przewagę do sześciu punktów. Nadal pozostaje niepokonany i pewnym krokiem zmierza do Ligi Okręgowej. Jedyne punkty zostawił w Sadowie, z którym zmierzy się w meczu rewanżowym w sobotę. W Przystajni gole dla przyjezdnych zdobyli Roland Płonka, Mateusz Słodczyk i samobójczą, Marek Szczepaniak. Dla gospodarzy trafił w doliczonym czasie gry Sebastian Wręczycki.  
Mechanik Kochcice - Liswarta Lisów 1:1 (1:1)
Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek lisowianie stracili kolejne ważne dla nich punkty. Czy zdołają nadrobić stracony dystans do lidera, czy już tylko skupiają się obronie drugiego miejsca premiowanego barażami?. Lisowianie dobrze rozpoczęli mecz strzelając w ósmej minucie za sprawą Kajetana Kmiecia pierwszą bramkę. Wyrównującego gola do „szatni” strzelił Mirosław Wróbel i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Promień Glinica - Huragan Jezioro 5:1 (4:0)
W pojedynku o „6” punktów górą byli gliniczanie. Zawodnicy drugiej drużyny zaraz po zakończeniu meczu w Hadrze wsiedli w samochody i szybko pognali do Glinicy aby wesprzeć kolegów z pierwszego zespołu. Doping i wsparcie się przydało. Po kwadransie gry worek z bramkami otworzył Jarosław Nahajowski, kilka minut później podwyższył Mateusz Brol. Pod koniec pierwszej połowy kolejną bramkę strzelił Patryk Płonka, a wynik ustalił golem do „szatni” Jarosław Nahajowski. W drugiej części spotkania samobójczą bramkę strzelił Oskar Kaczor, a honorowe trafienie dla gości zaliczył Mateusz Jelonek.
LKS Sieraków Śląski - Sparta II Lubliniec 4:1 (1:1)
Po czterech porażkach z rzędu spadkowicz z „okręgówki” odniósł upragnione zwycięstwo. Wynik otworzył i zamknął młodziutki Kevin Brzenska, który dwa razy wykorzystał błąd Mateusza Saflika i celnie dobił piłki po nieudanych interwencjach bramkarza Sparty. Również dwukrotnie pokonał go Damian Kaczmarzyk. Jedyną bramkę dla przyjezdnych strzelił Daniel Nowak z rzutu wolnego.
Błękitni Herby - Orzeł Pawonków 5:2 (3:2)
Mający „nóż na gardle” Orzeł postawił trudne warunki będących w podobnej sytuacji Błękitnym. Gospodarze przystąpili do spotkania w mocno okrojonym składzie, ale zmiennicy wywiązali się z zadanie bardzo dobrze. Po siedmiu minutach prowadzili po bramkach Jakuba Kałmuka i Pawła Cieślaka, a minutę później kontaktowego gola z rzutu karnego zdobył Mateusz Smyła.  Po półgodzinie gry Szymon Mlynek doprowadza do wyrównania, a goście mogli wyjść na prowadzenie, ale nie wykorzystują rzutu karnego. W doliczonym czasie pierwszej odsłony Marcin Chętkowski z rzutu wolnego wyprowadził miejscowych na prowadzenie. Ten sam zawodnik podwyższył w drugiej części meczu, a powracający po kontuzji Bartłomiej Imach ustalił wynik pojedynku. Sędzia spotkania, Piotr Korzonek, ubarwił mecz 10.żółtymi kartkami i jedną czerwoną dla Marcela Kaczmarzyka.
Rybak Ciasna - Sparta Tworóg 2:0 (1:0)
Szorujący po dnie tabeli Rybak pokonał będącą nad krawędzią strefy spadkowej Spartę. Było to dopiero drugie zwycięstwo podopiecznych Oktawiana Vieth. Pierwszą bramkę zdobył Kewin Kaczmarzyk. Druga padła po godzinie gry, a jej autorem był Kamil Biernacki.
Pokój Sadów - Ruch Kochanowice 3:0 (2:0)
Trener Jacek Szczygioł nie miał zbyt wesołej miny przed ważnym pojedynkiem z Ruchem. Absencja kilku zawodników spowodowała, że musiał zmienić założenia taktyczne, ale przyniosło to pozytywny skutek. Zresztą pracując kilka sezonów w Kochanowicach wiedział na co stać jego byłych podopiecznych. Pierwszą bramkę na dwa razy zdobył Damian Michna, a jeszcze przed przerwą podwyższył Mateusz Rokosa. W drugiej części pojedynku gospodarze ustali wynik pojedynku po strzale Damiana Michna.
- W obecnej sytuacji ten mecz był dla nas nie o „6”, a o „9” punktów. Nadal nie wiadomo ile zespołów z naszego regionu spadnie do A-klasy i trzeba zająć jak najbezpieczniejszą pozycję. Nadal czuję wielki sentyment dla Ruchu, ale obecnie pracuję dla Sadowa i niestety nie było zmiłuj się - powiedział Jacek Szczygioł, który dwukrotnie pracował w Kochanowicach.
Pokój Sadów - Ruch Kochanowice 3:0 (2:0)
Bramki:
1:0 27’Damian Michna
2:0 38’Mateusz Rokosa
3:0 78’Damian Michna
Pokój Sadów: 3.Patryk Śledziona, 4.Mateusz Rokosa, 5.Szymon Kaczmarek, 8.Dawid Grabowski, 99.Jacek Wójcik, 10.Damian Michna, 14.Józef Thomalla, 15.Przemysław Janik (73’17.Łukasz Szymiec), 9.Karol Greupner(25’11.Artur Jelonek), 7.Mateusz Cichoń, 19.Paweł Borosz. Trener: Jacek Szczygioł
Rezerwowy: 20.Adrian Wodara
Ruch Kochanowice: 1.Kamil Kallas, 25.Krzysztof Gunia, 24.Adam Szczudło, 17.Marek Kosa (67’4.Mateusz Niedźwiedź), 6.Kamil Kasperek (83’15.Mariusz Pyka), 5.Marek Kaczorowski, 7.Robert Springwald (75’27.Tomasz Michalak), 3.Jarosław Bryła, 13.Dawid Franczok, 9.Maciek Cebula (61’14.Marcin Puchalski), 8.Dariusz Maksajda. Trener: Tomasz Hanszla.
Rezerwowi: 16.Jarosław Olszówka, 11.Roger Ochman, 10.Tomasz Hanszla
Żółte kartki: Rokosa, Śledziona - Maksajda, Gunia


LKS Wierzbie - Śląsk Koszęcin 1:5 (1:2)
Koszęcinianie wiosną kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa (trochę stracha napędzili im gliniczanie) i zmierzają z powrotem do A-klasy. W niedzielę pokonali wysoko Wierzbie, a bramki zdobyli Dariusz Bryś, Mateusz Pietrzyk, Andrzej Świtała i dwie Bartosz Sadowski. Jedynego gola dla gospodarzy trafił Paweł Janiczek, który otworzył wynik spotkania.
Dragon Rusinowice - Płomień Łagiewniki Wielkie 4:4
Po emocjonującym meczu „Smoki” zremisowały z łagiewniczanami, dla których był to pierwszy podział punktów w delegacji. Bramki dla gospodarzy strzelili Paweł Jendrzejczyk, Przemysław Mandla, Adam Pyka i Sebastian Dziuk.
Płomień Borowe - Tajfun Harbułtowice 1:2 (1:0)
W pierwszej części meczu sporych opałach byli borowianie, ale udanie interweniował młody obrońca gospodarzy, Tomasz Opara. Pod koniec pierwszej odsłony bramkę dla gospodarzy strzałem głową zdobył Wojciech Łebek. Po godzinie gry wyrównał Daniel Rembielak, który jednak pokonał własnego bramkarza.  Kwadrans poźniej Marcin Sowa zapewnił przyjezdnym komplet punktów.
LKS Hadra - Promień II Glinica 4:1 (1:1)
Blisko, coraz bliżej awansu są piłkarze Hadry. Już w najbliższym spotkaniu w Sadowie z Tajfunem Harbułtowice mogą postawić przysłowiową kropkę nad „i”. Awans chcą zadedykować swojemu koledze z drużyny, który zmaga się z poważną chorobą. Po meczu z Glinicą mieli odwiedzić go w szpitalu i zakomunikować o kolejnym zwycięstwie. Wyprzedził ich jednak i pojawił się w trakcie zawodów. Wówczas rozwiązał się worek z bramkami. Wynik wcześniej otworzyli jednak przyjezdni, którzy po strzale Nataniela Mandla objęli prowadzenie. Wyrównującego gola w doliczonym czasie zdobył Krzysztof Trzop, który zaliczył klasyczne „wejście smoka” z ławki rezerwowych. Po wznowieniu gry dwa gole strzelił Łukasz Tyniec, a wynik zamknął Sylwester Seliga.
LKS Hadra - Promień II Glinica 4:1 (1:1)
0:1 27’Nataniel Mandla
1:1 45’+2 Krzysztof Trzop
2:1 59’Łukasz Tyniec
3:1 76’Łukasz Tyniec
4:1 85’Sylwester Seliga
Żwirex Hadra: 17.Kamil Sowa, 8.Jakub Duda, 5.Andrzej Kachel, 7.Dominik Mąkos (80’4.Grzegorz Jaśkiewicz), 18.Dawid Pyka (44’16.Krzysztof Trzop), 13.Witold Raj (60’3.Łukasz Gansiniec), 10.Sylwester Seliga, 11.Karol Siwiec (63’15.Dawid Pisarek), 14.Tomasz Szpak, 19.Łukasz Tyniec, 2.Jakub Wrzesień (76’6.Wojciech Trzop). Trener: Tomasz Wołowczyk
Rezerwowy: 9.Kamil Ochman
Promień II Glinica: 1.Kacper Burzyk, 18.Łukasz Kruplin, 5.Martin Kryś, 3.Tomasz Kryś, 2.Tomasz Maciosek, 15.Łukasz Małczak, 11.Nataniel Mandla, 8.Paweł Mańka, 14.Jakub Piskoń, 17.Paweł Prandzioch, 21.Jakub Wieczorek. Trener: Tomasz Maciosek


Unia Lubecko - Unia Lisowice 2:4
Zieloni Zborowskie - LKS Droniowice 3:0 (v.o.)

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account