Hokejowy wynik w Lelowie

Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek mamy już kandydatów do awansu. Start i Znicz oraz Ajaks i Lot. W grupie pierwszej wielką ochotę na promocję ma również Metal, który trzyma się prowadzącej dwójki. W drugiej Unia gubi punkty z outsiderami i przy niej możemy postawić duży znak zapytania.

Znicz II Kłobuck - Start Soborzyce 0:2 (0:0)
Mecz na szczycie B-klasy wygrali soborzyczanie, którzy mogą się poszczycić dwukrotnym pokonaniem rezerw Znicza i że jako pierwsi pokonali rywala na ich boisku. Przed nami jeszcze siedem kolejek, ale już dziś możemy powiedzieć, że Start jest już jedną nogą w A-klasie, do której powróci po roku nieobecności. Gole dla gości zdobyli Damian Sztymala głową i Hubert Wodzisławski, którzy mają po 11.strzelonych bramek.
Sparta Nowa Wieś - Olimpia II Truskolasy 3:1 (1:1)
Walcząca jeszcze o drugie premiowane miejsce Sparta pokonała rezerwy Olimpii i nadal liczy się w grze. Ma sześć punktów do Znicza, ale liczy na odrobienie strat i powrót do A-klasy. Mecz rozpoczął się jednak po myśli gości, którzy po kwadransie gry objęli prowadzenie po strzale Piotra Kapuścika. Przed przerwą Karol Kuś doprowadził do wyrównania, a decydujące gole padły po zmianie stron. Ich autorami byli Krzysztof Warzyszyński i Dawid Turek, dla którego był to 14.bramka w tych rozgrywkach. Należy zaznaczyć, że goście pojawili się w dziewięcioosobowym składzie, ale podjęli walkę i ambitnie dotrwali do końca spotkania.
Metal Rzeki Wielkie - Płomień Lgota Mała 8:1 (2:0)
Mający również ochotę na promocję i powrót po ośmiu latach do A-klasy Metal łatwo pokonał Płomień. Dwóch zawodników gości musiało z powodu czerwonych kartek wcześniej opuścić boisko, ale nie miało to wpływu na dyspozycję strzelecką miejscowych. Cztery bramki zdobył Marcel Mielczarek, który z 14.trafieniami zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Po dwa gole strzelili Damian Woch i Adrian Olesiak. Krzysztof Knaś zdobył trafienie honorowe.
Biała Gwiazda Krasice - Polonia/Unia Widzów 1:4 (1:3)
Po dwóch zwycięstwach nad Polonią przyszedł czas na rewanż. Tym razem gospodarze nie mogli skorzystać z usług swojego etatowego bramkarza, którego zastąpili Emil Kała i Robert Bajor. Ich słabszą dyspozycję wykorzystali Konrad Organa, Łukasz Wlazło, Jakub Król i Ernest Kuna zapewniając przyjezdnym trzy cenne punkty. Dla miejscowych gola strzelił Kamil Boral.
Iskra Mokrzesz - Warta Zawada 6:2 (0:0)
Wydawało się, że gospodarze od pierwszych minut rozpoczną festiwal strzelecki w meczu z najsłabszą Wartą. Rażący brak skuteczności miejscowych spowodował, że na przerwę zespoły schodziły podzielone punktami. Nie wiemy co powiedział swoim zawodnikom trener Tomasz Sobczak, ale po godzinie gry rozwiązał się worek z bramkami. Dla miejscowych strzelali Przemysław Jędrzejczyk i Michał Bagnecki po dwie oraz Maciej Wójcik i Martin Caban. Dla gości trafili Patryk Potasiński i Jakub Posak.
Lot Konopiska - Ajaks Częstochowa 1:1 (0:0)
W konfrontacji obu zespołów po raz drugi padł wynik remisowy i oczywiście należy wspomnieć październikową wygraną Ajaksu w Konopiskach. Również w sobotę goście byli bliscy powtórzenia sukcesu, ale w doliczonym czasie gry Marek Mastalerz zdobył głową wyrównującego gola. Siedem minut wcześniej Maciej Nabiałek wyprowadził Ajaks na prowadzenie. Należy zaznaczyć, że goście przez godzinę musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Bartosza Starczewskiego. Również bramkarz Lotu pod koniec meczu ujrzał czerwony kartonik za interwencję poza polem karnym, a strzałem z rzutu wolnego goście objęli prowadzenie. W oglądaniu żółtych kartek także zanotowano remis 1:1.
Lelovia Lelów - Warta Myszków 11:0 (5:0)
Totalną klęską zakończyła się wyprawa myszkowian do Lelowa. Wprawdzie pierwsze 20.minut obyło się bez bramek, ale jak Konrad Jędruszek rozwiązał worek z bramkami to te posypały się lawinowo. Autor pierwszego gola w sumie zdobył ich trzy. O jednego więcej zdobył Marek Sowiński, a Mateusz Kapral i Rafał Jędras po dwa. Mimo zwycięstwa Lelovia straciła już kontakt z czołówką i sprawę awansu trzeba będzie odłożyć do przyszłego sezonu.
Unia Masłońskie - MKS II Myszków 2:3 (2:1)
W grze o awans pozostaje jeszcze Unia, ale niespodziewana porażka z rezerwami Myszkowa mocno skomplikowała im sprawę. Wynik otworzył myszkowianin Maciej Szot, ale Daniel Kozieł dwiema bramkami dał gospodarzom prowadzenie. Po zmianie stron w roli egzekutora wystąpił Szymon Zieliński, który dwoma golami zapewnił gościom zwycięstwo. Mimo wygranej myszkowianie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli wyprzedzając sąsiada zza miedzy, Wartę.
KS Kotowice - Orły Kusięta 3:2 (1:2)
Bardzo podobny przebieg miało spotkanie w Kotowicach, ale tutaj szczęśliwie z opresji wyszli gospodarze. Zaczęło się od prowadzenia gości po strzałach Piotra Czajkowskiego. Jeszcze przed przerwą kontaktowego gola zdobył Paweł Flak. Po wznowieniu gry bracia Kamil i Mateusz Wydrych dali miejscowym zwycięstwo. Orły maja tylko jeden punkt przewagi nad MKS-em Myszków, który będzie podejmował Lelovię. Orły mają mecz w Poczesnie, gdzie zagrają jako gospodarz z Gromem.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account