Jakub Dziółka w GKS-ie Katowice

Trzy dni temu katowicki I-ligowiec zwolnił trenera Piotra Mandrysza. Jego następcą został Jacek Paszulewicz. Asystentem nowego szkoleniowca GKS-u będzie Jakub Dziółka, który po czterech latach pracy rozwiązał umowę ze Skrą. Trwają poszukiwania nowego szkoleniowca.

Z dużym zaskoczeniem została przyjęta informacja w piątkowy poranek dotycząca Jakuba Dziółki, który postanowił rozstać się ze Skrą Częstochowa i przejść do pierwszoligowego GKS-u Katowice, którego jest wychowankiem. 37-latek prowadził Skrzaków w ubiegłorocznej rundzie jesiennej rozgrywek trzeciej ligi, kończąc zmagania na pierwszym miejscu. Przed prezesami klubu z ul. Loretańskiej duże wyzwanie w postaci znalezienia godnego następcy, który mógłby poprowadzić Skrę do awansu do drugiej ligi.
Jakub Dziółka to wychowanek klubu ze stolicy Górnego Śląska. Od lata 2015 roku pracował jako trener w Skrze Częstochowa, z roku na rok osiągając coraz lepsze wyniki. Wisienką na torcie okazała się miniona runda rozgrywek trzeciej ligi, w której częstochowianie zajęli pierwsze miejsce, tracąc zaledwie sześć bramek! Ponadto Skra świetnie spisywała się na własnym boisku, gdzie tylko raz musiała podzielić się punktami z Gwarkiem Tarnowskie Góry.
Dobre wyniki i rzetelną pracę Dziółki dostrzeżono w jego macierzystym klubie – GKS Katowice, który zawodzi oczekiwania kibiców w Nice 1 lidze, w której rywalizuje także częstochowski Raków. Utytułowany klub ze Śląska miał walczyć o awans do Lotto Ekstraklasy, a tymczasem spisywał się w kratkę i na jesieni bardzo często tracił ligowe punkty. Z tego powodu postanowiono rozstać się z trenerem Piotrem Mandryszem i zatrudnić na jego stanowisko Jacka Paluszewicza, którego asystentem będzie właśnie Dziółka. - Skra traci trenera Jakuba Dziółkę, który przyjął ofertę pracy w GKS-ie Katowice. Jak widać wyniki Skry zostały zauważone i docenione. Cóż, tak to jest w sporcie. Nie mogliśmy trenera zatrzymywać bo przecież to dla niego szansa na rozwój, a i nie ukrywajmy lepsze warunki finansowe Na pewno nie jest to dla nas komfortowa sytuacja, ale mamy już kilka pomysłów i na pewno sobie szybko poradzimy. To kolejne wyzwanie, które nas tylko mobilizuje. Patrzymy na to co się stało także w ten sposób, że jest to wyróżnienie dla Skry, bo odejście Kuby do I ligi świadczy o tym, że dobrze w klubie pracujemy i jest to doceniane w środowisku. Będziemy obserwować karierę Kuby i mu kibicować. Życzymy mu sukcesów – mówi na łamach oficjalnej strony klubu, wiceprezes Skry, Piotr Wierzbicki.
Nazwisko nowego szkoleniowca ekipy z Loretańskiej powinniśmy poznać lada moment.

Robert Brzęczek, o czym pisaliśmy przed kilkoma dniami, postanowił odpocząć od piłki nożnej i zająć się biznesem. Jest bardzo prawdopodobne, że po unormowaniu swoich spraw zobaczymy go ponownie na boisku. Kiedy i gdzie, to jest na razie jego słodką tajemnicą.

Poza tym w Skrze nie przewidziano większych zmian. Trwają poszukiwania młodych zawodników, którzy mogliby powoli wzmacniać szeregi pierwszego zespołu oraz bramkarza. Nie jest do końca pewny status Łukasza Krzczuka, który może w zimowym okienku transferowym powrócić z wypożyczenia do macierzystego klubu, GKS-u Tychy. Jego dobra postawa w bramce Skry została na pewno zauważona. Mikołaj Biegański ma przed sobą kolejne testy na Wyspach Brytyjskich. Niebawem zaprezentuje swoje umiejętności w Birmingham i londyńskim Crystal Palace. Cały czas liczy na dobry występ w bramce Skry.

Karol Tomczyk i Hubert Tylec, znani częstochowskiej publiczności z występów w Skrze,  pojawili się w poniedziałek na pierwszym treningu GKS-u Bełchatów po zimowej przerwie. Obaj zawodnicy rozpoczęli testy, które potrwają dwa tygodnie. 28-letni Tomczyk jest wychowankiem Rakowa, a ostatnio grał w niemieckim VfL 05 Hohenstein-Ernstthal, notując jesienią w saksońskiej Landeslidze (szósty poziom rozgrywkowy) jedno trafienie w pięciu występach. Ma za sobą również występy w Widzewie Łódź i Polonii Bytom. 23-letni Tylec to z kolei boczny pomocnik, który jesień spędził w czwartoligowej Polonii Bytom. Przez wiele sezonów reprezentował Zagłębie Sosnowiec.

Raków po wzmocnieni składu Mateuszem Zachara i Adamem Radwańskim, dołączył do składu Artema Rakhmanova. Białorusin to środkowy obrońca i będzie rywalizował na tej pozycji z Lukasem Duriska. Ostatnio występował w zespole Czarnomorca Odessa w lidze ukraińskiej. Kontrakt podpisano do końca rundy wiosennej z możliwością przedłużenia o trzy lata.

Ostatnio za porozumieniem stron rozwiązano kontrakt z Pawłem Piecelukiem, byłym graczem Olimpii Elbląg. Na listę transferową wystawiono Przemysława Mizgała, byłego gracza Legi Warszawa i Zagłębia Sosnowiec oraz Bartosza Szcząbera, który przeszedł z Progresu Kraków. Wcześniej odeszli Tomasz Wróbel i Gracjan Kuśmierek.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska


Log in or create an account