Hadra powróciła na szczyt

W Podokręgu Lubliniec w ostatniej kolejce Unia Kalety po raz dwunasty odniosła zwycięstwo. W Sadowie w XIII, zaległym  pojedynku będzie się starać podtrzymać dobrą passę. Dla kogo będzie to szczęśliwy mecz? Wolne mają już piłkarze z Sierakowa i Pawonkowa, którzy rozegrali swoje spotkanie w terminie. Również piłkarze B-klasy mają trochę zaległości.

LKS Sieraków Śląski - Unia Kalety 1:2 (0:0)
Spotkanie dwóch spadkowiczów dostarczyło wielu emocji. Unia nadal gra bezbłędnie, ale w Sierakowie miała bardzo ciężko. Walka trwała przez cały mecz. Pierwsza bramka i to samobójcza padła dopiero 55.minucie, a swojego bramkarza pokonał sierakowianin, Sebastian Welzer. Gospodarze 25. minut później wyrównali po strzale Marcina Wiechoczka. Gdy wydawało się, że niezawodni kalecianie stracą punkty, Dawid Baron w piątej minucie doliczonego czasu gry pokonał Mateusza Lyko. Był to ostatni mecz sierakowian w tym roku, gdyż jako jedyni rozegrali w VII kolejce pojedynek z Orłem Pawonków. Z kierowania klubem zrezygnował prezes, Norbert Strzoda. Z klubu prawdopodobnie odejdzie filar zespołu Damian Kisielewski i zapewne nie są to ostatnie zmiany.

Promień Glinica - Błękitni Herby 1:0 (0:0)
Marzący o awansie gliniczanie zmierzyli się z pogromcą spadkowicza z Sierakowa Śląskiego. Promień ma za sobą dwie porażki z Unią Kalety i dość nieoczekiwaną u siebie ze Spartą Tworóg. Od tamtej pory regularnie wygrywa i aplikuje przeciwnikom po trzy bramki. Jednak Błękitni pokazali, że ostatni sukces nie był dziełem przypadku i bardzo wysoko zawiesili gospodarzom poprzeczkę. A propos poprzeczek, to gospodarze trzykrotnie ostemplowali górną część bramki Pawła Zdunka. Jedyną bramkę zdobył Mateusz Strzoda.

Mechanik Kochcice - Rybak Ciasna 3:0 (1:0)
„Mechanicy” ostatnio się rozpędzili i zaliczają kolejne przeszkody. Tym razem pokonali Rybaka, który od pięciu kolejek nie może zdobyć punktu i pozostaje na dole tabeli razem z Płomieniem Przystajń. Chyba nie do końca prezent w postaci powrotu do A-klasy dobrze wpłynął na cisowian. Mówi się jednak, że Rybak jest dobry na wiosnę. Bramki na wagę zwycięstwa zdobyli Rafał Płonka i dwie Dariusz Mizera.

Huragan Jezioro - Sparta Tworóg 3:0 (3:0)
Jezioranie podrażnieni ostatnią porażką w Pawonkowie, gdzie w ekstremalnych warunkach przegrali 2:3, chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością i odegrać. Sprawę załatwili w pięć minut. Dwie bramki Jarosława Szymanka i jedna Patryka Mańka podcięły skrzydła twororzanom. Nie pomogło nawet wejście na boisko prezesa klubu, 58.letniego Wernera Nawrockiego.

Ruch Kochanowice - Liswarta Lisów 1:5 (0:0)
Lisowianie w ostatniej kolejce wygrali na gorącym terenie w Tworogu i utrzymali pozycję wicelidera. Była to czwarta wygrana z rzędu spadkowicza. W dużo gorszej sytuacji znajdują się „Niebiescy”, którzy zdołali wygrać trzy spotkania z Błękitnymi Herby, Orłem Pawonków i Płomieniem Przystajń. Lisowianie przyjechali do Kochanowic jak po swoje, ale rozstrzygnięcia zapadły w drugiej części spotkania. Sił i motywacji gospodarzom wystarczyło do 72. minuty, kiedy to Przemysław Mika skapitulował po strzale Piotra Białasa. Kolejne gole strzelili Mateusz Olszok, Marcin Pyka, Kajetan Kmieć z karnego i w doliczonym czasie gry Mateusz Korzekwa. Honorowego gola gospodarze zdobyli po strzale Kamila Kasperka.

Płomień Przystajń - Pokój Sadów 2:1 (0:1)
Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli Płomień Przystajń podejmował grający ze zmiennym szczęściem Pokój Sadów. Płomień przegrał ostatni pojedynek w Kochanowicach i była to jego siódma porażka. Również podopieczni Jacka Szczygioła nie mają najlepszych notowań i przegrali pięć kolejnych spotkań, a w najbliższym pojedynku z liderem ciężko będzie o sukces. W Przystajni goście jako pierwsi zdobyli gola. W doliczonym czasie gry pierwszej części meczu Roberta Wiśniewskiego pokonał Denis Pach. Gospodarze pod koniec meczu zdobyli dwie bramki po strzałach Piotra Matyja i Macieja Kierata, który z kilku metrów trafił z rzutu wolnego do bramki pełnej zawodników gospodarzy.

Sparta II Lubliniec - Orzeł Pawonków 3:2 (1:0)
Spotkania beniaminków w zeszłym sezonie zakończyły się dwukrotnie remisem 2:2. W tym lepiej dysponowane są rezerwy Sparty, ale podopieczni Szymona Mlynka po słabszym początku, zaczęli punktować. Ostatnio pokonali u siebie spadkowicza, Huragan Jezioro. Gorzej wiedzie im się na wyjazdach, z których zawsze wracali na tarczy. Tak było i tym razem, ale decydujące trafienie biało-zieloni zadali dopiero w 95.minucie meczu po strzale Krystiana Suchego. Wcześniej trafili Adam Popanda i Adam Deneko. Dla pawonkowian strzelili Rufin Rojek i Daniel Janik.

LKS Droniowice - LKS Hadra 1:4 (0:1)
Stawką tego pojedynku było  przodownictwo w tabeli, które po przegranym meczu ze Śląskiem, straciła Hadra. Droniowiczanie ulegli ostatnio w Borowe i zapewnili Płomieniowi pierwsze ligowe zwycięstwo w tej serii. Podopieczni Tomasza Wołowczyka po przegranej ze Śląskiem mieli tydzień przerwy na złapanie oddechu i przygotowanie się do dalszej walki o awans. Wpłynęła na nich bardzo pozytywnie, bo odnieśli przekonywujące zwycięstwo w pojedynku derbowym. Dwie bramki zdobył Patryk Wołowczyk, a po jednej Dawid Pyka i Mariusz Pietruszka, autor gola samobójczego. W doliczonym czasie gry honorowego gola z rzutu wolnego zdobył Szymon Kaczmarek.

Dragon Rusinowice - Płomień Borowe 2:3 (0:1)
„Smoki” od V kolejki, kiedy sromotnie przegrali u siebie z LKS Wierzbie, nie zaznali goryczy porażki i mieli zamiar kontynuować tę passę dalej. Przeciwnicy, którzy nie byli faworytem tego pojedynku i nie odnieśli jeszcze zwycięstwa w delegacji, sprawili gospodarzom psikusa. Gola do szatni strzelił Jakub Chyra. Zaraz po zmianie stron wyrównał Dariusz Mandla, ale goście po bramkach Dawida Szewczyka i Tomasza Opary objęli prowadzenie, którego już nie oddali do końca pojedynku. Rusinowiczan stać było jeszcze na gola kontaktowego Przemysława Mandla. Goście po godzinie gry grali w dziesiątkę.

Tajfun Harbułtowice - Zieloni Zborowskie 6:2 (3:1)
Tydzień temu na darmo czekano na przeciwników w Sadowie, gdzie swoje mecze rozgrywa Tajfun. Tym razem ekipa gości pojawiła się na meczu w Lublińcu, ale gospodarze podrażnieni i wypoczęci nie dali szans drużynie ze Zborowskich, która wcześniej zwyciężyła w  Strzebiniu i Glinicy. To Joachim Skuballa dał im prowadzenie, ale później dominowali już miejscowi. Dwie bramki zdobył Piotr Duda oraz po jednej Karol Kasprzak, Dawid Jeziorski, Arkadiusz Barakowski i Dawid Hehnel. Drugiego gola dla przyjezdnych strzelił Piotr Pluta.

Victoria Strzebiń - Promień II Glinica 4:3 (3:1)
Strzebinianie starają się dotrzymać kroku faworytom do awansu, ale ostatnio po ciężkim boju minimalnie przegrali w Koszęcinie. Również rezerwy Promienia nie są chłopcem do bicia i maja kilka zwycięstw na rozkładzie. To gwarantowało wiele emocji w Koszęcinie. Goście dość szybko po bramce Patryka Kocyba objęli prowadzenie, ale gole Dawida Musika, Jarosława Wróbla i Adriana Richtera dały im prowadzenie w pierwszej części pojedynku. Goście odpowiedzieli dwiema bramkami Patryka Płonki i Wojciecha Małczaka, ale gol Jarosława Wróbla przeważył szalę zwycięstwa na korzyść podopiecznych Dawida Musika. Od 73.minuty rezerwy Płomienia musiały grać w dziesiątkę.

Płomień Łagiewniki Wielkie - Unia Lisowice 1:3 (1:0)
Płomień, który nie pojawił się w Sadowie na meczu, tym razem oczekiwał na placu boju na młodzież Unii. Lisowiczanie w zeszłej kolejce pokonali wysoko LKS Wierzbie i awansowali na trzecie miejsce włączając się do walki o awans i powrót do A-klasy. Gospodarze zdobyli pierwszą i jedyną bramkę po dwóch kwadransach gry, a Łukasza Danielczoka pokonał Dawid Skubała. Po zmianie stron Łukasz Brzezina, Bartosz Strzoda i Dawid Brol zapewnili przyjezdnym zwycięstwo.

LKS Wierzbie - Unia Lubecko 5:0
Wierzbie po dwóch zwycięstwach musiało przełknąć dość gorzką pigułkę w Lisowicach. W pojedynku rozegranym w Rusinowicach z absolutnym beniaminkiem nie dali żadnych szans rywalowi. Bramki zdobyli Paweł Janiczek, Bartłomiej Kwit, Artur Mroczek i dwie Zbigniew Guzy. Była to już szósta porażka Unii w delegacji.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account