Ajaks i Start nadal na czele

W przedostatniej kolejce faworyci wygrali swoje pojedynki i umocnili własne pozycje w tabeli. Przed zawodnikami B-klasy jeszcze jedna kolejka oraz zaległe mecze z X rundy w grupie pierwszej.  Później już upragnione wolne, czas na odpoczynek i leczenie urazów. O ile aura pozwoli piłkarze wrócą do rozgrywek w połowie marca. Trzy kolejki będą mieli już nadrobione.

Płomień Lgota Mała - Olimpia II Truskolasy 9:3
Przedostatni w tabeli Płomień wygrał w meczu o „sześć punktów” z rezerwowym składem Olimpii Truskolasy i awansował na VIII miejsce. Była to pierwsza wygrana gospodarzy na swoim obiekcie.

Biała Gwiazda Krasice - Sparta Nowa Wieś 1:2 (0:2)
Krasiczanie końcówkę sezonu mieli znakomitą. Trzy ostatnie wygrane, szczególnie cieszyła ich ta wyjazdowa osiągnięta po wielu miesiącach, pozwoliły awansować na VI miejsce i z optymizmem patrzeć na rundę wiosenną. Sparta cały czas myśli o powrocie do A-klasy i zgarnęła pełną pulę w Krasicach, ale straciła już punkty z pierwszą trójką i zremisowała w Widzowie. Mecz rozpoczął się po myśli przyjezdnych, którzy po strzałach Krzysztofa Smolarka i Dawida Turka objęli prowadzenie. Norbert Turek po zmianie stron zdobył kontaktowego gola, ale już na więcej nie pozwolili podopieczni Adama Cichonia. Emil Kała, który zastąpił kontuzjowanego Jakuba Klimaszewskiego, obronił rzut karny.

Warta Zawada - Polonia/Unia Widzów 0:5 (0:4)
Warta nie może zaliczyć tych rozgrywek do udanych. Po spadku z A-klasy ekipa Pawła Wilka bardzo liczyła na szybki powrót, niestety zakończyło się na ostatnim miejscu z zaledwie trzema punktami otrzymanymi za walkower nad Olimpią. Tym razem Warta przegrała po raz dziewiąty, a dla widzowian był to pierwszy wyjazdowy sukces. Po dwie bramki zdobyli Kamil Sadziak i Dawid Kępa, a jedno trafienie dołożył Piotr Idziak.

Iskra Mokrzesz - Start Soborzyce 0:2 (0:2)
Soborzyczanie są nadal w doskonałej dyspozycji. Po raz dziewiąty rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść i powiększyli przewagę nad wiceliderem z Kłobucka do siedmiu punktów. Osłabieni piłkarze Iskry po dobrym początku spotkania oddali inicjatywę gościom, którzy po dwóch słupkach i nieuznanej bramce Mateusza Kłosa objęli prowadzenie po strzale Jakuba Wodzisławskiego. Trzy minuty później podwyższył Sebastian Łopuszyński i takim rezultatem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron scenariusz spotkania przebiegał podobnie. Dwie, tym razem, poprzeczki i nieuznana bramka Mariusza Nowaka, zakończyły drugą część meczu i całe spotkanie.

Metal Rzeki Wielkie - Znicz II Kłobuck 0:0
To spotkanie można spokojnie nazwać hitem kolejki. Kłobuczanie, którym do tej pory odbija się czkawką walkower z Mokrzeszy, stracili kolejne punkty. Ich rywal z Soborzyc zainkasował trzy punkty we wspomnianej Mokrzeszy i powiększył przewagę do siedmiu „oczek”. Metal zachował IV pozycję, ale doskoczyła do niego Sparta Nowa Wieś.

Grom Poczesna - Warta Myszków 0:0
Kolejny mecz z cyklu o „6.punktów”. Warta po efektownym zwycięstwie w pojedynku derbowym nad lokalnym rywalem, zremisowała z nieobliczalnymi Kotowicami. Wcześniej jako „gość” pokonała u siebie Orły z Kusiąt. Grom ma chyba patent na myszkowskie drużyny, gdyż wygrał z MKS-em u siebie i pokonał Wartę na ich obiekcie. Tym razem pojedynek zakończył się podziałem punktów a obydwa zespoły zachowały status quo w ligowej tabeli.

KS Kotowice - Lot Konopiska 2:4 (1:3)
Kotowiczanie z faworytami do awansu przegrali u siebie dwa razy, z Ajaksem i Unią. Teraz do tego grona dołączył Lot Konopiska. Goście już od pierwszych minut zaznaczyli swoją chęć zwycięstwa i przewagę trzema bramkami Piotra Gajznera, Jakuba Sapały i Jakuba Plaza. Miejscowi jeszcze przed przerwa zdobyli za sprawą Grzegorza Merta pierwszego gola. Sześć minut kontaktową bramkę strzelił Dawid Stępień, ale na więcej nie było ich już stać. Za to Jakub Plaza ustalił wynik pojedynku. Łukasz Kotas nie wykorzystał rzutu karnego.

MKS II Myszków - Ajaks Częstochowa 2:8 (0:2)
Myszkowianie okupują ostatnią pozycję w tabeli. Jedyne trzy punkty otrzymali za walkower z Kotowicami. Wizyta lidera, który nadal pozostaje niepokonany, zakończyła się kolejną, wysoką porażką. Cztery bramki zdobył Grzegorz Kuziorowicz, dwie Alex Walczyński i po jednej Wojciech Rosa i Robert Jędrzejczyk. Dla gospodarzy dwa razy trafił czarnoskóry Francuz, Michael Guiochon. We wtorek piłkarze Piotra Pawłowskiego rozegrali zaległe spotkanie z Unią Masłońskie. Goście od pierwszych minut zagrali bardzo agresywnie i udokumentowali to dwiema bramkami. Gospodarze wyrównali po strzałach Mateusza Pokrzywińskiego.

Unia Masłońskie - Lelovia Lelów 2:0 (1:0)
Kolejne, bardzo istotne dla układu tabeli, spotkanie na szczycie. Podopieczni Tomasza Duszy
mają za sobą trzy porażki, które zepchnęły ich na IV miejsce. Przegrana u siebie z Ajaksem oraz w Konopiskach i Lelowie. Tym ostatnim mieli okazję się zrewanżować i awansować na III miejsce. Lelowianie przegrali tylko dwa pojedynki, dość nieoczekiwanie u siebie z Kotowicami i po raz pierwszy w delegacji. Obydwie bramki zdobył Dawid Szecówka. Czerwona kartką ukarany został Daniel Kozieł. We wtorek podopieczni Tomasza Duszy zremisowali w Częstochowie z Ajaksem 2:2.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account