Szlagier na remis, wpadka Zielonych

Za nami 15. kolejka w częstochowskiej Klasie Okręgowej. W najciekawiej zapowiadającym się starciu Gmina Kłomnice zremisowała z Orłem Kiedrzyn 2:2. Podziału punktów nie wykorzystał zespół Zielonych Żarki, który niespodziewanie wysoko przegrał w Truskolasach 1:4. Na uwagę zasługuje także bardzo wysokie zwycięstwo Amatora Golce nad LZS-em Mrzygłód aż 10:2 i kolejny niesamowity wyczyn Jacka Rokosy.

Olimpia Truskolasy – Zieloni Żarki 4:1 (2:1)
Mało kto spodziewał się takiego scenariusza, w którym Olimpia Truskolasy wygra u siebie z liderem tabeli Zielonymi Żarki 4:1. Gospodarze już w 11. minucie objęli prowadzenie za sprawą Cezarego Tomzińskiego. Siedem minut później miejscowi prowadzili 2:0 po trafieniu Dawida Wojtyry. Bramką kontaktową w 43. minucie odpowiedział Bartosz Gliński i wydawało się, że żarczanie w drugiej połowie wezmą się solidnie do odrabiania strat. Tuż po przerwie to jednak Olimpia podwyższyła rezultat. W 46. minucie na listę strzelców po raz drugi zapisał się Wojtyra, a w jego ślad poszedł w 79. minucie Tomziński. Rozmiary zwycięstwa z pewnością zaskakują. Olimpia awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli, natomiast Zieloni nadal utrzymują fotel lidera, lecz w środę mogą go stracić, jeżeli w zaległym meczu Pogoń Kamyk wygra u siebie ze Spartą Szczekociny.

Płomień Kuźnica Marianowa – MLKS Woźniki 1:1 (0:1)
Kolejny mecz z udziałem Płomienia Kuźnica Marianowa i kolejny podział punktów, już szósty w tym sezonie. Można powiedzieć, że w tej kolejce spotkali się mistrzowie remisów, bowiem dla MLKS-u Woźnik był to siódmy taki rezultat i pod tym względem nie mają sobie równych. Pierwszego gola zdobyli w 29. minucie przyjezdni po strzale Bastiana Harwiga. Taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie sprawy w swoje ręce i nogi wziął grający trener Płomienia Tomasz Czok, który w 59. minucie doprowadził do remisu. Więcej bramek kibice już nie oglądali i musieli zaakceptować kolejny remis w tym sezonie. To oznacza, że Płomień osunął się na siódme miejsce, a MLKS utrzymał jedenastą lokatę.

Pogoń Kamyk – Orzeł Psary Babienica 2:1 (1:0)
Ważne zwycięstwo odniosła Pogoń Kamyk, która pokonała u siebie Orła Psary Babienica 2:1 i dzięki temu nadal pozostaje w grze o fotel lidera. Beniaminek okręgówki długo nie pozwalał rywalom na zdobycie gola, ale w końcu defensywa Orła przełamała się w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, kiedy to do siatki trafił Alex Bednarek. W 65. minucie gospodarze podwyższyli na 2:0 po uderzeniu Damiana Kasprzaka. Przyjezdni dzielnie walczyli, efektem czego było uzyskanie bramki w 81. minucie autorstwa Marcina Żmudy. To jednak nie wystarczyło nawet do remisu. Orzeł pozostaje na piętnastym miejscu. Pogoń jest na trzeciej pozycji, ale ma jeden mecz zaległy do rozegrania ze Spartą Szczekociny już w najbliższą środę. Zwycięstwo sprawi, że piłkarze z Kamyka wrócą na pierwszą lokatę.

Warta Kamieńskie Młyny – Sparta Szczekociny 2:2 (1:2)
Podziałem punktów zakończył się mecz pomiędzy Wartą Kamieńskie Młyny i Spartą Szczekociny. Spotkały się ze sobą zespoły, które notują ostatnio dobrą passę. Gospodarze wygrali w dwóch ostatnich kolejkach i mieli chrapkę pójść za ciosem. Beniaminek ligi jest już niepokonany od kilku dobrych tygodni i także nie miał zamiaru składać broni. Ponadto było to niesamowicie istotne starcie dla dolnego układu tabeli. Skończyło się na remisie 2:2. Dla Warty bramki zdobywali Michał Zych i Michał Jędrowski, a dla Sparty strzelili Miłosz Śniegula - bramka samobójcza i Marcin Matelski. Ten wynik sprawił, że ekipa z Kamieńskich Młynów wreszcie opuściła strefę spadkową i jest na szesnastym miejscu. Sparta jest piętnasta.

Gmina Kłomnice – Orzeł Kiedrzyn 2:2 (0:1)
Niesamowite emocje towarzyszyły wszystkim, którzy postanowili obejrzeć szlagier tej kolejki w Kłomnicach, gdzie Gmina podejmowała Orła Kiedrzyn. Jedni i drudzy mieli chrapkę, aby zaatakować pozycję lidera, jednak skończyło się na podziale punktów. Taki wynik z pewnością nie zadowala przyjezdnych, którzy prowadzili już 2:0. W 35. minucie na listę strzelców wpisał się Jan Gładysz. W 70. minucie podwyższył Maciej Wolski i wydawało się, że beniaminek ligi wygra na bardzo trudnym terenie. Kłomniczanie zanotowali jednak kapitalną końcówkę, która rozgrzała kibiców do czerwoności. W 87. minucie bramkę kontaktową zdobył Maciej Szymczyk, a w doliczonym czasie gry ku radości gospodarzy wyrównał Bartłomiej Szymczyk. To oznacza, że piłkarze z Kłomnic są w tym momencie na czwartym miejscu, a Orzeł jest wiceliderem.

Jedność Boronów – KS Stradom AJD Częstochowa 0:4 (0:1)
Nie było niespodzianki w Boronowie, gdzie ostatnia w tabeli Jedność przegrała u siebie ze Stradomiem AJD Częstochowa 0:4. Częstochowianie w tym sezonie spisują się słabo, ale jeszcze gorzej wygląda postawa boronowian, stąd taki rezultat nie jest zaskoczeniem. W pierwszej połowie Stradom objął prowadzenie po bramce Adriana Kudrysia. Kluczowym momentem w tym spotkaniu okazał się pierwszy kwadrans drugiej połowy, w którym przyjezdni zdobyli aż trzy gole. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Maciej Malinowski, a jedno trafienie dołożył Michał Cieślar. Stradom utrzymał dwunastą pozycję, natomiast Jedność wciąż jest ostatnia.

Warta Mstów – Victoria Częstochowa 4:2 (2:2)
Warta Mstów podejmowała u siebie Victorię Częstochowa i zwyciężyła 4:2, spychając rywali do strefy spadkowej. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Mstowianie po kwadransie prowadzili już 2:0 po bramkach Adriana Jury i Marcela Morawiaka. Częstochowianie szybko jednak doprowadzili do remisu. W 22. minucie dla Victorii trafił Bartłomiej Ciura, a kilka chwil później wyrównał Piotr Lenartowski. Początek drugiej połowy należał do Warty, a konkretnie do Michała Kowalczyka, który w 52. i 54. minucie ustrzelił dublet, ustalając wynik spotkania. Dla gości była to już dwunasta porażka w piętnastym meczu ligowym, oznaczająca spadek na przedostatnią lokatę. Warta jest na trzynastej pozycji.

Amator Golce – LZS Mrzygłód 10:2 (6:1)
Pogromem gości zakończyło się spotkanie Amatora Golce z LZS-em Mrzygłód. Gospodarze wygrali aż 10:2, a sześć bramek padło autorstwa Jacka Rokosy, który najwidoczniej ma patent na LZS, bowiem w poprzednim sezonie strzelił temu zespołowi siedem goli w wygranym przez Amatora meczu 9:3. Oprócz trafień grającego trenera ekipy Golec, z bramek cieszyli się również dwukrotnie Ariel Wiśniowski oraz Kamil Młyńczyk i Patryk Chajduś. Dla LZS-u na otarcie łez trafiali Artur Kukułka – co ciekawe, był to pierwszy gol w tym meczu, oraz Przemysław Malczewski. Miejscowi po tym okazałym zwycięstwie awansowali na piąte miejsce. LZS jest dziesiąty.

KS Panki – Lotnik Kościelec 6:2 (1:1)
Równie dużo bramek, chociaż nie tak dużo jak w Golcach zobaczyli kibice w Pankach, gdzie gospodarze wygrali pewnie z Lotnikiem Kościelec 6:2. Do przerwy utrzymał się wynik remisowy 1:1. W 20. minucie dla gości gola zdobył Adrian Nalepa, ale tuż przed końcowym gwizdkiem wyrównał Arkadiusz Hyra. W drugiej połowie znowu jako pierwsi trafili Lotnicy za sprawą Damiana Kotasa w 55. minucie. To co wydarzyło się w ostatnim kwadransie tego spotkania jest z pewnością niezrozumiałe dla każdego kibica z Kościelca. Wystarczy powiedzieć, że miejscowi zaaplikowali gościom pięć bramek i ostatecznie zwyciężyli 6:2. Hat-tricka skompletował Arkadiusz Hyra, dublet ustrzelił Damian Woźniak, a kanonadę zapoczątkował Tomasz Pasieka. Dzięki temu ubiegłoroczny czwartoligowiec awansował na ósme miejsce. Lotnik osunął się na szóstą pozycję.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska



Log in or create an account