Jednostronny hit w Lisowie, dominacja przyjezdnych w B-klasie.

9. kolejka w lublinieckiej A klasie za nami. Wciąż tempa nie zwalnia Unia Kalety, która ma na swoim koncie komplet punktów. Szlagierowo zapowiadało się starcie Liswarty Lisów z Huraganem Jezioro, które jednak okazało się bardzo jednostronne. Na uwagę zasługuje także wysokie zwycięstwo Sierakowa Śląskiego nad LKS-em Ruch Kochanowice. W minionej serii gier B-klasy dominowały drużyny przyjezdne. Nie brakowało jednostronnych rezultatów.

LKS Błękitni Herby – LKS Pokój Sadów 2:1 (1:1)
Do małej niespodzianki doszło w Herbach, gdzie Błękitni podejmowali LKS Pokój Sadów. Gospodarze wygrali ten mecz 2:1, mimo że przed tym spotkaniem to goście mieli sześć punktów przewagi. Ponadto przyjezdni już 2. minucie objęli prowadzenie za sprawą Damiana Michny. W 10. minucie wyrównał jednak Piotr Pilarz. Taki rezultat utrzymał się aż do samej końcówki, która należała do gospodarzy. W 89. minucie bramkę na wagę cennych trzech punktów zdobył Daniel Zawada. Błękitni obecnie plasują się na dziewiątej pozycji z trzema zwycięstwami. Zawodnicy z Sadowa są dwie lokaty wyżej.

LKS Mechanik Kochcice – LKS Orzeł Pawonków 1:1 (1:1)
Mecz na szycie dołu tabeli – tak przewrotnie można nazwać było konfrontację LKS-u Mechanika Kochcice z LKS-em Orzeł Pawonków, która zakończyła się remisem 1:1. Taki rezultat z pewnością nie zadowala zainteresowanych stron, które pilnie potrzebują zwycięstw, aby uciec z dolnych rejonów klasyfikacji. Obie bramki padły w pierwszej połowie. W 17. minucie wynik otworzyli gospodarze po strzale Mirosława Wróbla. Gola do szatni zdobył Jakub Dudek. W drugiej połowie nic się nie zmieniło. Podział punktów sprawia, że Orzeł nadal zamyka ligową stawkę, natomiast Mechanik jest jedenasty.

LKS Liswarta Lisów – LKS Huragan Jezioro 5:1 (3:1)
To miał być niewątpliwie najciekawszy i najbardziej wyrównany mecz w tej kolejce. Starcie dwóch czołowych  drużyn tych rozgrywek, które pragną dogonić prowadzącą w tabeli Unię Kalety. Zamiast zaciętej rywalizacji kibice oglądali jednostronne widowisko zakończone triumfem gospodarzy aż 5:1. To może zaskakiwać tym bardziej, że Huragan przed tym spotkaniem plasował się wyżej i miał więcej oczek. Ponadto przyjezdni objęli prowadzenie w 14. minucie po bramce autorstwa Łukasza Dryndy. To był jedyny miły akcent dla gości. Nie co ponad kwadrans później wyrównał Sławomir Góra, a jeszcze przed przerwą lisowianie zdobyli jeszcze dwa gole dzięki dubletowi Mateusza Korzekwy. Na początku drugiej połowy na 4:1 trafił Kamil Josek. W 71. minucie w protokole meczowym zapisał się piłkarz Huraganu Piotr Syrek, ale jako autor bramki samobójczej.  Po tym zwycięstwie Liswarta zrównała się punktami z Huraganem i awansowała na drugie miejsce. Jedni i drudzy mają po osiemnaście punktów i tracą do Unii Kalety sześć oczek.

LKS Sieraków Śląski – LKS Ruch Kochanowice 10:0 (4:0)
Mecz od jednej bramki odbył się w Lisowie, ale bezapelacyjnie najbardziej jednostronny miał miejsce w konfrontacji Sierakowa Śląskiego z Ruchem Kochanowice. Wystarczy powiedzieć, że gospodarze wygrali aż 10:0! Miejscowi byli faworytami tego spotkania, ale porażka w takich rozmiarach nie przynosi dumy rywalom, którzy już do przerwy przegrywali 0:4. Dla Sierakowa na listę strzelców wpisywali się Damian Kisielewski, Mateusz Kinscher oraz dwukrotnie Kamil Wiechoczek. Ten pierwszy w drugiej połowie zdobył jeszcze jedną bramkę, natomiast ten ostatni skompletował hat-tricka. Ponadto dwa gole dorzucił Damian Kaczmarzyk, a po jednym trafieniu Kamil Pietrucha i Mateusz Kotala. Sieraków plasuje się na szóstym miejscu, natomiast Ruch jest przedostatni.

LKS Promień Glinica – LKS Sparta Tworóg 2:3 (0:1)
LKS Promień Glinica przegrał u siebie z LKS-em Spartą Tworóg 2:3 nad którą miał sześć punktów przewagi w tabeli. W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka autorstwa piłkarza Sparty Marcina Karkochy. W 60. minucie do bramki trafił inny zawodnik tej drużyny Krzysztof Dudek, ale było to trafienie samobójcze. W 73. minucie spartanie odzyskali prowadzenie za sprawą Daniela Nokielskiego. To nie był jednak jeszcze koniec emocji. W 85. minucie na 3:1 podwyższył Kacper Żelosko i wydawało się, że przyjezdni niezagrożenie wygrają. Ambitny Promień walczył do samego końca. W 92. minucie bramkę kontaktową uzyskał Dawid Brol, ale zabrakło już czasu na wyrównanie.

LKS Rybak Ciasna – Unia Kalety 0:3 (0:0)
Kapitalną passę od początku sezonu kontynuuje Unia Kalety, która odprawiła z kwitkiem kolejnego rywala i udowadnia swoje ambicje sięgające powrotu po rocznej przerwie do Klasy Okręgowej. Tym razem ofiarą kalecian był LKS Rybak Ciasna, którzy przegrał 0:3. Warto jednak podkreślić, że do przerwy brzmiał bezbramkowy remis. Dopiero w drugiej połowie przyjezdni wrzucili wyższy bieg. W 61. minucie jako pierwszy trafił Adam Painta. Ostatnie dwadzieścia minut należało do Arnolda Imiołczyka, który ustrzelił dublet. Było to już jego 15.trafienie. Rybak pozostaje na dziesiątej pozycji, natomiast Unia z kompletem punktów plasuje się rzecz jasna na pierwszym miejscu, dodatkowo posiadając znakomity bilans bramkowy 41:7.

Płomień Przystajń – Sparta II Lubliniec 3:1 (2:0)
Drugie zwycięstwo w tym sezonie odniosła ekipa Płomienia Przystajń, która pokonała w minionej serii gier rezerwy Sparty Lubliniec 3:1. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 2:0 po bramkach Piotra Matyi. W 71. minucie gola kontaktowego zdobył Patryk Krawczyk, ale ostatni cios należał do Płomienia za sprawą Mateusza Piśniaka w 80. minucie. Miejscowi plasują się na dwunastej lokacie z siedmioma punktami. Spartanie ponieśli czwartą porażkę i z dziesięcioma oczkami są na ósmej pozycji.

LKS Płomień Borowe – LKS Śląsk Koszęcin 2:5 (1:1)
Nie było niespodzianki w rywalizacji LKS Płomienia Borowe z LKS-em Śląsk Koszęcin. Ci drudzy wygrali 5:2 i nadal plasują się na pozycji wicelidera. Dwunasty Płomień wciąż ma na swoim koncie zaledwie dwa punkty. W starciu ze Śląskiem gospodarze nawiązali walkę tylko w pierwszej połowie. W 15. minucie prowadzenie miejscowym zapewnił Mateusz Wróbel. Niespełna dziesięć minut później wyrównał Krzysztof Kowalikowski i  z rezultatem 1:1 obie drużyny schodziły do szatni. W drugiej połowie przyjezdni przejęli inicjatywę. W 62. minucie dla koszęcinian trafił Bartosz Sadowski, a sto osiemdziesiąt sekund później wynik podwyższył Dariusz Bryś. Ten sam piłkarz w 83. minucie zdobył swoją drugą bramkę, a czwartą dla Śląska. Odpowiedź Płomienia była szybka, bowiem dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Jakub Chyra. Ostatni cios należał jednak do rywali. Autorem ostatniego gola w tym meczu był Andrzej Świtała.

LKS Dragon Rusinowice – LKS Promień II Glinica 4:0 (1:0)
„Smoki” pewnie pokonały u siebie drugi zespół LKS-u Promienia Glinica 4:0. Przed tym spotkaniem to goście plasowali się kilka pozycji wyżej nad swoimi rywalami. Ci jednak w 20. minucie objęli prowadzenie po strzale Przemysława Mandli. W drugiej połowie gola zdobył piłkarz Promienia Jakub Piskoń, ale problem w tym, że było to trafienie samobójcze. Końcówka także należała do gospodarzy. Najpierw w 77. minucie na 3:0 trafił Rafał Masoń, natomiast w 84. minucie wynik ustalił Dawid Małeska. W tabeli Smoki awansowały na siódme miejsce. Promień jest piąty.

LKS Wierzbie – LKS Victoria Strzebiń 1:2 (0:2)
Szóste zwycięstwo w tym sezonie odniosła ekipa LKS-u Victorii Strzebiń, która triumfowała na wyjeździe z LKS-em Wierzbie 2:1. Wszystkie bramki zdobyli goście. Wynik otworzył Patryk Musik, podwyższył Jarosław Wróbel, a samobójczego gola zdobył Waldemar Ziora. Przyjezdni po tej wygranej znajdują się na trzecim miejscu, ale mają jeden mecz mniej rozegrany od lidera i wicelidera tabeli. Dla LKS-u Wierzbie była to trzecia porażka. Zespół ten plasuje się na szóstej lokacie.

LKS Płomień Łagiewniki Wielkie – LKS Zieloni Zborowskie 2:6 (1:1)
Bardzo dużo bramek padło w Łagiewnikach Wielkich, gdzie tamtejszy LKS Płomień rywalizował z LKS-em Zielonymi Zborowskie. Zdecydowanie lepsi okazali się goście, którzy wygrali 6:2. To jednak miejscowi jako pierwsi objęli prowadzenie za sprawą Marka Ulfika w 10. minucie. Osiem minut później wyrównał Martin Saflik i taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie kibice oglądali o wiele bardziej jednostronne widowisko. Dwukrotnie dla Zielonych trafił Joachim Skuballa, natomiast hat-tricka skompletował Patryk Ligus. Gospodarzy było stać na drugiego gola Ulfika, ale to jedynie zmniejszyło i tak wysoką porażkę. W tabeli rozgrywek Płomień jest dopiero na trzynastej pozycji ze skromnym punkcikiem. Zieloni znajdują się na ósmym miejscu.

LKS Dron-Har Droniowice – KS Tajfun Harbułtowice 1:5 (1:2)
Istotny mecz dla układu dolnych rejonów tabeli odbył się w Droniowicach. Miejscowy LKS Dron-Har mierzył się z KS Tajfunem Harbułtowice. Przed tym spotkaniem to gospodarze mieli jedno oczko więcej w klasyfikacji. Może zatem dziwić jednostronny przebieg tej rywalizacji. Po 25. minutach przyjezdni prowadzili już 2:0 po bramkach Dawida Hehnela. Jeszcze przed przerwą odpowiedział Marek Jaroń. W drugiej połowie na listę strzelców wpisywali się już tylko zawodnicy KS Tajfunu. Dublet ustrzelił Piotr Duda, a w samej końcówce kropkę nad „i” postawił Arkadiusz Barakowski.

LKS Żwirex Hadra - Unia Lubecko 11:1
Lider nie miał litości wobec beniaminka i uskutecznił sobie ostre strzelanie. Pięć bramek zdobył Patryk Wołowczyk, po dwie strzelili Sylwester Seliga i Dawid Pyka, a po jednej Łukasz Tyniec i Andrzej Kachel. Honorową bramkę dla gości uzyskał Robert Jaskólski. Było to już ósme zwycięstwo Hadry, która z mocnym postanowieniem i pewnym krokiem idzie do A-klasy.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account