Pawonków w A-klasie

W A-klasie pozostały do rozegrania dwie kolejki i zacięta walka toczy się o jedno premiowane miejsce. Wszystko może się wyjaśnić już w czwartek, kiedy w Psarach dojdzie do konfrontacji dwóch najlepszych zespołów. Wielu  „chętnych” do spadku czeka na końcowe rozstrzygnięcia, ale nikt nie chce dołączyć do zdegradowanego Śląska Koszęcin. Tajfun zdmuchnął „Sokom” sprzed nosa awans do A-klasy i najprawdopodobniej drugim premiowanym miejscem będą się cieszyć rezerwy lublinieckiej Sparty, ale o tym przekonamy się w niedzielę około 14.45. Ostatnia runda rozgrywek rozpocznie się o 13.00.

Śląsk Koszęcin - Unia Lisowice 1:3 (1:3)
Śląsk po dwóch sezonach spędzonych w A-klasie musi ją opuścić po przegranej z Unią Lisowice, a jeszcze dwa lata temu grał w „okręgówce”. Unia po wygranej w Koszęcinie ma jeszcze cień szansy na uratowanie ligi. Gospodarze otworzyli wynik meczu po strzale Dariusza Brysia. Dla przyjezdnych dwie bramki zdobył Łukasz Sobalski i jedną Bartosz Danielczok.
Sparta Tworóg - Małapanew Kuczów 3:1 (2:1)
Sparta ambitnie walczy o pozostanie. Wygrywając z kuczowianami utrzymała czteropunktową przewagę nad Unią, ale  musi walczyć do końca. Po trzech minutach gry do bramki Kamila Świebody trafił Andrzej Gliwa. Wyrównał Adam Kąkol, a jeszcze przed przerwą gospodarzom dał prowadzenie Marcin Szwinge. Wynik ustalił Damian Zuber.
Płomień Przystajń - Promień Glinica 1:3 (1:1)
Podopieczni Jacka Szczygioła zmniejszyli dystans do Orła na cztery punkty i liczą, że w ostatnich dwóch kolejkach odrobią stratę. Wszystko może się już wyjaśnić w bezpośrednim pojedynku 15. czerwca w Psarach. Mecz w Przystajni musieli wygrać goście i zwyciężyli po zaciętym i nerwowym pojedynku. Sędzia, Artur Makles, musiał siedmiokrotnie upominać zawodników żółtymi kartonikami, a dwóch graczy odesłać wcześniej pod prysznic. Prowadzenie uzyskali miejscowi po golu Pawła Rusok, wyrównał Mateusz Brol, a kolejne gole zdobyli Dawid Brol i w doliczonym czasie gry, Wojciech Małczak.
Ruch Kochanowice - Orzeł Babienica/Psary 0:1 (0:0)
Orzeł wygrał w Kochanowicach z walczącym o utrzymanie Ruchem, ale nie przyszło ono łatwo. Jedyny gol padł dopiero w 83. minucie meczy, a zdobył go z rzutu wolnego grający trener Orła, Adam Młynek. Oba zespoły mają niewielka przewagę nad rywalami. Orzeł ma cztery punkty więcej od Promienia, ale wszystko powinno się wyjaśnić już w czwartek w Psarach w bezpośrednim pojedynku. „Niebiescy” mają tylko trzy „oczka” przewagi nad przedostatnią Unią Lisowice i w dwóch ostatnich meczach nie mogą sobie pozwolić na chwilę słabości. Pojedynek z liderem wlał w ich serca nieco więcej optymizmu.
Rybak Ciasna - Mechanik Kochcice 0:4 (0:0)
Rybak po dwóch porażkach z liderami, w zaległym spotkaniu zremisował w Kaletch, ale spadł na IX miejsce. Spadek o kolejne dwie pozycje zaliczył po przegranej z Mechanikiem Kochcice i do końca będzie musiał walczyć o pozostanie. Ciekawie zapowiada się najbliższy pojedynek w Kuczowie, a wszystko powinien wyjaśnić mecz z Unią Lisowice w Ciasnej. Klasycznego hattricka  ustrzelił Dariusz Mizera, a jedną dołożył bramkę dołożył Mirosław Wróbel.
Pokój Sadów - Huragan Jezioro 1:4 (0:3)
Dwóch pewniaków do utrzymania spotkało się w Sadowie. W zaległej kolejce zdekompletowany Pokój dość niespodziewanie przegrał ze Spartą Tworóg, a spadkowicz z „okręgówki”, Huragan, zdecydowanie uległ Promieniowi. Tym razem Pokój uległ Huraganowi, a wszystko rozstrzygnęło się w pierwszej części meczu. Po dwie bramki dla przyjezdnych zdobyli Karol Zdunek i Łukasz Kaczmarzyk. Honorowego gola zdobył Damian Michna.
Unia II Kalety - Błękitni Herby 1:3 (0:3)
Unia po remisie z Rybakiem zapewniła sobie utrzymanie i na luzie mogła podejść do pojedynku z Błękitnymi. Podopieczni Jacka Rubika w zaległym spotkaniu ulegli Ruchowi Kochanowice i w dalszym ciągu musieli walczyć o cenne punkty potrzebne do utrzymania. Te zdobyli w Kaletach po pokonaniu rezerw Unii. Bramki dla nich zdobyli Paweł Cieślak, Kamil Cierpioł i Jakub Kałmuk. Po zmianie stron honorowego gola zdobył Sebastian Starczewski.
Dragon Rusinowice - Tajfun Harbułtowice 0:3 (0:0)
Sąsiedzi w ligowej tabeli spotkali się w meczu o awans do A-klasy. Goście pokrzyżowali plany „Smokom” na powrót na premiowane miejsce, które stracili po porażce z rezerwami Sparty Lubliniec. Teraz wszystko rozegra się niedzielę, a z boku będzie się temu przyglądał Tajfun, który ma wolny termin i nie ma szans na awans. Prawdopodobnie zostanie zachowane status quo, a swoje pojedynki wygrają Sparta i Dragon. Przypomnijmy, że Sparta dwa mecze oddała walkowerem. Katami „Smoków” okazali się Kamil Wypych i dwukrotnie Dawid Hehnel.
LKS Droniowice - LKS Hadra 4:5 (1:3)
Walcząca o prestiż Hadra zwyciężyła Droniowicach, które wygrały w rundzie jesiennej z Hadrą 4:0. Było to jej drugie wyjazdowe zwycięstwo w tych rozgrywkach, a tylko raz wracali z delegacji z tarczą ze Zborowskich. Świetny mecz rozegrał Tomasz Szpak, który rozwiązał worek z bramkami i strzelił ich aż cztery. Jedno trafienie dorzucił Dawid Pyka. Dla gospodarzy po dwie bramki zdobyli Marek Jaroń i Mateusz Rokosa, który kontaktowego gola zdobył osiem minut przed końcowym gwizdkiem, ale na uratowanie jednego punktu zabrakło już czasu i szczęścia.
Orzeł Pawonków - Zieloni Zborowskie 10:0 (4:0)
Podopieczni Szymona Mlynka urządzili sobie w poprzedniej kolejce w Hadrze ostre strzelanie i wyjechali z siedmioma bramkami. Tym razem zdeklasowali rywala i odprawili go z bagażem dziesięciu goli. Tym mocnym akcentem przypieczętowali awans do A-klasy, do której powrócili po pięciu latach. Połowę bramek zdobył Daniel Janik, dwie Rufin Rojek, a resztę dołożyli Dawid Wypych, Patryk Kaczmarzyk i Mateusz Smyła.
Płomień Borowe - LKS Wierzbie 0:3 (0:1)
Wierzbie, przeplatając dobre występy słabymi, straciło szansę na promocję i ambitne plany musi odłożyć na przyszły sezon. Bez problemu poradziło sobie z beniaminkiem powracającym po kilku latach przerwy na B-klasowe boiska. Bramki zdobyli Paweł Janiczek, Maciej Michoń i w doliczonym czasie gry, Sebastian Mroczek. Prezes Płomienia, Tomasz Kmieć, zapowiada w przyszłym sezonie walkę o wyższe cele.
Płomień Łagiewniki Wielkie - Victoria Strzebiń 1:2 (0:0)
Victoria, która potrafi swoimi wynikami zaskoczyć in minus, a czasem in plus tym razem wywiozła z Łagiewnik Wielkich trzy punkty.  Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich dwudziestu minutach. Goście objęli prowadzenie po strzale Patryka Płonki, wyrównał Marek Ulfik, a zwycięskiego gola zdobył w doliczonym czasie gry Adrian Richter.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account