„Oczko” Papszuna

cz-piłka.pl. piłka nożna, Częstochowa, football, Waldemar Deska, football photo gallery, football photos, Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko - Biała.

Niewielu kibiców zgromadzonych na stadionie przy Limanowskiego pamiętało lub wie jak wyglądało pożegnanie Rakowa z najwyższą klasą rozgrywkową. 9.czerwca 1998 roku w Olsztynie „czerwono-niebiescy” ulegli Stomilowi 1:3, a ostatniego gola tuż przed końcowym gwizdkiem zdobył Artur Kurasiński. Po 21.latach długiego oczekiwania Marek Papszun ponownie wprowadził częstochowian  na salony.

- Zamknęliśmy ten sezon i po 21. latach wracamy do Ekstraklasy. To kapitalny moment, tym bardziej, że do końca rozgrywek pozostały cztery kolejki. My to zrobiliśmy. Przed sezonem wydawało się to mało realne. Pokazaliśmy w naszych meczach dobrą piłkę i z tego się bardzo cieszę - powiedział Marek Papszun
- Raków to zespół, który grał najlepiej i najskuteczniej w tej lidze. Szkoda, że my dzisiaj nie byliśmy skuteczni, bo gdyby udało nam się zdobyć chociaż jedną bramkę, to ten mecz byłby ciekawszy i atrakcyjniejszy. Po przerwie w ciągu kilku minut straciliśmy dwa gole i mimo starań nie udało nam się odpowiedzieć, chociaż jednym trafieniem. Chcieliśmy się pokazać z jak najlepszej strony i w pierwszej połowie to nam się udawało. Po przerwie było już gorzej - podsumował Krzysztof Brede.
- Chcę przede wszystkim podziękować i pogratulować piłkarzom za to, co zrobili w tym sezonie. To samo dotyczy mojego sztabu szkoleniowego, który wykonał kolosalną pracę. Dziękuję też oczywiście kibicom, którzy byli z nami nie tylko w Częstochowie, ale jeździli z drużyną po całej Polsce. No i oczywiście właścicielowi klubu Michałowi Świerczewskiemu, którego wsparcie nasza drużyna odczuwała na każdym kroku. Natomiast gdyby ktoś chciał zapytać, co było decydującym czynnikiem, że Raków tak dominuje w obecnych rozgrywkach, to myślę, że dwie rzeczy. Po pierwsze dyscyplina, a po drugie wzmocnienia przed obecnym sezonem, i to nie tylko, jeśli chodzi o zawodników, którzy do nas przyszli, ale także o zaplecze szkoleniowe i moich nowych współpracowników - ocenił Marek Papszun
- Jestem tu już trzy lata i dziękuję swojej rodzinie, że zgodziła się na to, żebym ich zaniedbał i poświęcił się projektowi pod nazwą Raków. Mam nadzieję, że kiedyś im to wynagrodzę. Świętujemy, bawimy się i tyle. Nie myślimy o kolejnym meczu, nie będę tutaj czarował. Może w czwartek pomyślimy, jak się obudzimy, dzisiaj się cieszymy i świętujemy - dodał trener Rakowa.
- Bardzo się cieszymy z tego awansu. Środa to czas na świętowanie, a później będziemy chcieli utrzymać pierwsze miejsce w tabeli. Przed nami cztery kolejki do końca sezonu. Dziś jeszcze koncentrujemy się na świętowaniu, bo zasłużyliśmy na to - zapowiedział Tomáš Petrášek
- Dziękuję wszystkim za to, jak skandowali moje nazwisko po zakończeniu spotkania. Nie mam słów, żeby określić, jak bardzo było mi miło - powiedział po zakończeniu meczu wzruszony Piotr Malinowski, który asystował przy obu bramkach.
Na sukces Rakowa pracowało wiele osób. Począwszy od właściciela klubu, Michała Świerczewskiego, aż po osoby dbające o czystość. Każda z nich dołożyła do tego projektu własną cegiełkę i może z dumą głosić nowinę, że w przyszłym sezonie „czerwono-niebiescy” zagrają w LOTTO Ekstraklasie.
Sukces Rakowa nie byłoby możliwy bez sztabu szkoleniowego, który każdego dnia ciężko pracuje razem z zawodnikami. Na jego czele stoi nie kto inny, jak trener Marek Papszun. Jego załogę tworzy także trener Maciej Kędziorek, trener bramkarzy Maciej Sikorski, asystent trenera Wojciech Makowski, trener przygotowania motorycznego Michał Garnys, trener mentalny Paweł Frelik, kierownik drużyny Piotr Maćkowiak, fizjoterapeuta Wojciech Herman oraz dwóch masażystów: Artur Lampa i Piotr Kowalczyk.
No i oczywiście piłkarze: Michał Gliwa, Jakub Szumski, Łukasz Góra, Arkadiusz Kasperkiewicz, Kamil Kościelny, Andrzej Niewulis, Tomas Petrasek, Jakub Apolinarski, Daniel Bartl, Maciej Domański, Rafał Figiel, Patryk Kun, Marcin Listkowski, Piotr Malinowski, Damian Michalik, Karol Mondek, Karol Noiszewski, Igor Sapała, Petr Schwarz, Miłosz Szczepański, Patrick Eze, Szymon Lewicki, Sebastian Musiolik, Franciszek Wróblewski, Mateusz Zachara.
- Raków Częstochowa to przykład dobrej, solidnej i przemyślanej piłkarskiej roboty. W każdym elemencie klubowej struktury widać było pasję, inteligencję i wielką pokorę, co w sporcie jest nieodzowne. Od dziś wielkie cele przed Rakowem. Wiem, że chcecie budować silny zespół, ale pamiętajcie, aby Raków mógł grać na godnej, tego klubu tradycji, arenie - przekazał Zbigniew Boniek, który ostatnio często wizytował obiekt przy Limanowskiego.
- Nowy stadion to oczywiście głównie wyzwanie dla miasta Częstochowa, ale bez Waszego stałego uczestnictwa w tym procesie, może to być ciężkie zadanie - dodał Boniek, który zapewnił, że Raków może liczyć na wsparcie związku w tej sprawie.
Częstochowianie w sobotę wracają do walki o pierwsze miejsce w tabeli i prestiż. Na huczną fetę przyjdzie czas po ostatnim meczu Rakowa, 18.maja, z Wigrami Suwałki.

View the embedded image gallery online at:
http://www.cz-pilka.pl/hot-news/3538#sigProId83c7c3711f

Raków Częstochowa - Podbeskidzie Bielsko - Biała 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 49’Szymon Lewicki
2:0 51’Marcin Listkowski
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa, 99.Karol Noiszewski, 2.Tomáš Petrášek, 28.Arkadiusz Kasperkiewicz, 13.Piotr Malinowski, 17.Petr Schwarz, 10.Igor Sapała, 19.Marcin Listkowski (81’27.Daniel Bartl), 30.Miłosz Szczepański (88’21.Franciszek Wróblewski), 23.Patryk Kun, 32.Szymon Lewicki (68’96.Sebastian Musiolik). Trener: Marek Papszun.
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski - 7.Rafał Figiel, 9.Maciej Domański, 45.Patrick Friday Eze.
Podbeskidzie Bielsko - Biała: 13.Rafał Leszczyński, 25.Bartosz Jaroch, 4.Kamil Wiktorski, 27.Dominik Jończy, 22.Kacper Gach, 21.Kacper Kostorz, 6.Adrián Gómez, 90.Adrian Rakowski, 14.Chopi (77’15.Jakub Bieroński), 95.Marko Roginić (81’98.Damian Hilbrycht), 20.Valērijs Šabala (72’17.Przemysław Mystkowski). Trener: Krzysztof Brede.
Rezerwowi: 23Wojciech Fabisiak, 2.Filip Modelski, 3.Aleksander Komor, 91.Paweł Oleksy.
Sędziowali: Wojciech Krztoń, Piotr Kurt, Krystian Mucha.
Żółte kartki: Jaroch, Gach, Rakowski - wszyscy Podbeskidzie Bielsko - Biała.
Widzów: 4011.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account