Odra pokonana

Czerwono-niebiescy po raz pierwszy w historii zwyciężyli Odrę przy Oleskiej. Raków wygrał szóste ligowe spotkanie z rzędu. Podopieczni trenera Marka Papszuna kończą rok z 48. punktami na swoim koncie liderując w tabeli Fortuna 1 Ligi. Przed nimi jeszcze jeden piłkarski akcent. W czwartek częstochowianie zmierzą się w 1/8 Pucharu Polski w Suwałkach z tamtejszymi Wigrami. Również do Suwałk wybierają się piłkarze Odry, którzy mają w niedzielę do rozegrania zaległe spotkanie ligowe. Wcześniej, bo w środę wystąpią w urokliwym Sandomierzu w pojedynku pucharowym.

Trener Marek Papszun przed meczem w Opolu dokonał tylko jednej wymuszonej korekty w składzie. W miejsce pauzującego z powodu nadmiaru żółtych kartek Arkadiusza Kasperkiewicza pojawił się Kamil Kościelny. Z kolei na ławce dla rezerwowych zasiadł powracający po chorobie Rafał Figiel.
W pierwszej odsłonie brakowało klarownych okazji bramkowych i celnych strzałów. Żadna z drużyn nie wypracowała sobie dogodnych sytuacji, a emocji było jak na lekarstwo.
Druga odsłona była dużo lepsza. Częstochowianie grali z wiatrem, ale to opolanie zagrozili Michałowi Gliwa. Po godzinie gry Sebastian Bonecki bezpośrednim uderzeniem  z rzutu wolnego trafił w słupek. Również Miłosz Szczepański ostemplował słupek bramki Tobiasza Weinzettela. Kilka minut później błąd golkipera Odry wykorzystał Tomáš Petrášek, który znalazł się w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu i zamknął podanie Petra Schwarza. Ten ostatni wykorzystał rzut karny za faul na Szymonie Lewickim i na pięć minut przed końcem pojedynku przypieczętował czternaste zwycięstwo „czerwono-niebieskich” w tych rozgrywkach i był to osiemnasty mecz z rzędu bez porażki.
- Byliśmy bardzo dobrze przygotowani na to, co Raków chce grać. Przez długi czas nie mogli się odnaleźć w tym spotkaniu, ale to my popełniliśmy błędy, które na tym etapie nie powinny się pojawiać i przez to przegraliśmy mecz – ocenił Tobiasz Weinzettel.
- Szukaliśmy stałego fragmentu gry i ten fragment nam się przytrafił. Przed samym uderzeniem, gdy próbowałem ustawić piłkę, to wiatr ją zwiewał. Może i trochę mi przeszkodził, ale z pewnością mogłem uderzyć bardziej precyzyjnie - tłumaczył Sebastian Bonecki.
- Zmierzyliśmy się dzisiaj z trudnym rywalem na boisku w trudnych warunkach. Drużyna Odry Opole była bardzo zmotywowana w meczu z nami. Przetrwaliśmy bardzo agresywną grę gospodarzy i zadaliśmy dwa ciosy, które przyniosły nam zwycięstwo - powiedział Marek Papszun.
- W takich warunkach do grania, gdzie jest wiatr i gdzie boisko jest zmrożone, wydawało nam się, że kluczowe będą stałe fragmenty gry i tak też było. Pierwszą bramkę straciliśmy po wyrzucie piłki z autu, a drugą po strzale z rzutu karnego. Przed nami jest jeszcze wiele ważnych meczów - mówił Mariusz Rumak.
Odra Opole - Raków Częstochowa 0:2 (0:0)
Bramki:
0:1 68’Tomáš Petrášek
0:2 85’Petr Schwarz (karny)
Odra Opole:1.Tobiasz Weinzettel, 77.Patryk Janasik, 23.Paweł Baranowski, 3.Serafin Szota, 8.Rafał Brusiło, 7.Krzysztof Janus (84’9.Tomáš Mikinič), 17.Jakub Habusta (22’2.Piotr Żemło), 14.Sebastian Bonecki, 10.Jakub Moder, 11.Mariusz Rybicki (84’88.Marcin Wodecki), 20.Szymon Skrzypczak. Trener: Mariusz Rumak
Rezerwowi: 25.Michał Szromik, 18.Łukasz Winiarczyk, 24.Mateusz Bodzioch.
Raków Częstochowa:1.Michał Gliwa, 2.Tomáš Petrášek, 6.Andrzej Niewulis, 14.Kamil Kościelny, 13.Piotr Malinowski, 19.Marcin Listkowski, 17.Petr Schwarz, 9.Maciej Domański (57’30.Miłosz Szczepański), 20.Mateusz Zachara (73’8.Adam Radwański), 23.Patryk Kun, 32.Szymon Lewicki (89’96.Sebastian Musiolik). Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski, 7.Rafał Figiel, 26.Łukasz Góra, 27.Daniel Bartl.
Sędziowali: Tomasz Wajda, Sławomir Kowalewski, Wojciech Szczurek, Piotr Szypuła.
Żółte kartki: Baranowski, Bonecki, Moder, Mikinič - Petrášek, Niewulis.
Widzów: 2595.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account