Tak czy owak - strzelił Nowak

Patrząc na wyniki Siarki można było bez mrugnięcia okiem dopisać częstochowianom trzy punkty. Rywale w ośmiu kolejnych spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt po remisie na swoim stadionie z Elaną Toruń oraz zaliczyli pięć porażek z rzędu. Na „Lorecie” drużyna z Tarnobrzega wcale nie wyglądała na rozbitą niepowodzeniami. Walczyła twardo i ambitnie i było widać, że przyjechała pod Jasną Górę po komplet punktów.

Po kwadransie gry, po strzale Piotra Noconia, piłkę przedłużył Adrian Błaszkiewicz, ale z tym strzałem poradził sobie bramkarz gości. Rywale odpowiedzieli potężnym uderzeniem Grzegorza Płatka z 20 metrów, ale na szczęście piłka przeszła tuż nad spojeniem słupka z poprzeczką i pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem. Były to dwie najbardziej klarowne sytuacje obu zespołów w pierwszej części prowadzonej w szybkim tempie z wieloma celnymi strzałami i udanymi interwencjami bramkarzy.
Drugą zdecydowanie lepiej rozpoczęła Skra. Najpierw dobrych sytuacji nie wykorzystali Piotr Nocoń i Damian Nowak. W 55. minucie po rzucie rożnym główkował Adrian Błaszkiewicz, ale piłkę odbił Krystian Krupa, po dobitce Damiana Nowaka golkiper Siarki instynktownie wybił piłkę z linii bramkowej. W doliczonym czasie gry „Nowy” miał już więcej szczęścia i zimnej krwi i w podobnej sytuacji skierował piłkę do bramki. Było to jego siódme trafienie. Eksplozja radości i cenne trzy punkty pozostały w Częstochowie.
- Cieszę się z tego, że strzeliłem Siarce i z naszej wygranej, bo ona jest najważniejsza. Z meczów na „Lorecie” musimy wycisnąć maksymalnie dużo. Zaczęliśmy od zwycięstwa i będziemy robić wszystko, aby w tych czterech  kolejnych meczach wypaść jak najlepiej – mówił strzelec bramki.
- Tak to jest w piłce, że nie zawsze wygrywa drużyna, która prowadzi grę i w przekroju całego meczu jest lepsza, wygrywa drużyna która strzela bramki. To jest szósta lub siódma bramka strzelona przez Skrę po stałym fragmencie gry, trzeba powiedzieć, że dobrze to robią - stwierdził Włodzimierz Gąsior.
- Stałe fragmenty gry są naszym atutem. Pracowaliśmy cały tydzień, aby uszczelnić mocno defensywę i liczyć na atak szybki i to nam dzisiaj się udało. Strzeliliśmy jedną bramkę więcej i z tego się cieszymy - powiedział Paweł Ściebura.
Cennym zwycięstwem zakończyła się runda jesienna i częstochowianie wspięli się na XI miejsce, a jeszcze nie tak dawno zamykali tabele. Przed nimi jeszcze cztery mecze z rundy wiosennej, które oczywiście zostaną rozegrane przy Loretańskiej. Najbliższym przeciwnikiem będzie Radomiak Radom, z którym zmierzą się w sobotę o 14.00. Z wiceliderem przegrali w Radomiu 0:1, ale podopieczni Pawła Ściebury zapowiedzieli srogi rewanż.
Skra Częstochowa - Siarka Tarnobrzeg 1-0 (0:0)
Bramka:
1:0 90’Damian Nowak
Skra Częstochowa: 12.Łukasz Krzczuk, 20.Wojciech Jurek, 21.Adrian Błaszkiewicz, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora (88’23.Dawid Niedbała), 5.Kamil Zalewski, 26.Adam Olejnik, 7.Piotr Nocoń, 28.Michał Kieca (78’22.Maciej Buławski), 9. Damian Nowak. Trener: Paweł Ściebura.
Rezerwowi: 1.Mikołaj Biegański, 6.Konrad Poprawa, 11.Karol Tomczyk, 25.Sławomir Ogłaza, 30.Sebastian Siwek.
Siarka Tarnobrzeg: 1.Krystian Krupa, 11.Mateusz Janeczko (90’98.Jakub Głaz), 23.Dawid Kubowicz, 37.Michał Bierzało, 14.Sebastian Duda (69’18.Kacper Maik), 77.Aleksander Drobot (46’99.Kamil Woźniak), 20.Grzegorz Płatek, 4.Łukasz Nadolski, 7.Kamil Radulj (65’51.Maksymilian Sitek), 9.Krzysztof Ropski, 19.Adrian Gębalski. Trener: Włodzimierz Gęsior
Rezerwowi: 28.Mateusz Komorowski, 6.Bartłomiej Wiktor.
Sędziował: Jacek Lis (Katowice).
Żółte kartki: Maik, Krupa (Siarka)

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account