Raków zwolnił trenera

Po porażce z Rakowem ze stanowiskiem trenerskim pożegnał się suwalski szkoleniowiec, Kamil Socha. Brak zwycięstw i postawa zawodników na boisku skłoniły władze klubu do podjęcia zmian w sztabie szkoleniowym. Zaryzykowano i prowadzenie zespołu powierzono doświadczonemu obrońcy, który na boiskach estraklasowych rozegrał ponad 250. spotkań, ale w branży trenerskiej jest raczej na dorobku.

W poniedziałek klub poinformował, że nowym szkoleniowcem został Ariel Jakubowski, który reprezentował między innymi ŁKS Łódź, GKS Katowice, Ruch Chorzów czy Lecha Poznań. W październiku rozstał się z trzecioligowym Ursusem Warszawa i w poniedziałek przyjął ofertę Wigier.
Gospodarze przez dziewięć kolejnych spotkań nie zaznali smaku zwycięstwa i bardzo liczyli na przełamanie w meczu z liderem. Jednak częstochowianie od pierwszych minut nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń. Po dziesięciu minutach gry kapitalnym uderzenie z rzutu wolnego popisał się Maciej Domański, ale na posterunku był golkiper gospodarzy, Damian Węglarz.  Dwadzieścia minut później po strzale Szymona Lewickiego piłka „ostemplowała” poprzeczkę. W końcu wynik otworzył częstochowski „wieżowiec”, Tomáš Petrášek.
- Cieszę się, że miałem wydatny udział w tym zwycięstwie. To dla mnie znaczy bardzo dużo. Wiele czasu czekałem na powrót. Jestem szczęśliwy, że pomogłem zespołowi - mówił Tomáš Petrášek.
- Znowu tracimy gola po stałym fragmencie. Dużo o tym rozmawiamy, zwracamy uwagę, ale nic z tego nie wynika. Nie wiem, co się z nami dzieje, że nie możemy się przełamać. Na pewno nie zagraliśmy przeciwko Rakowowi z mniejszy zaangażowaniem. Przeciwnik tylko na tyle nam pozwolił - stwierdził Adrian Karankiewicz, stoper i kapitan Wigier.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, no może na trybunach na których zasiedli spóźnieni kibice Rakowa, a częstochowianie konsekwentnie wypracowywali sobie kolejne sytuacje pod bramką gospodarzy. Dwadzieścia minut przed zakończeniem pojedynku Szymon Lewicki podwyższył,  a kilka minut później zmarnował doskonałą okazję na kolejnego gola. Wynik ustalił Tomáš Petrášek, a Raków skopiował wynik z poprzedniego sezonu. W końcówce pojedynku na boisku pojawił się Mateusz Zachara, który walczy o powrót do pierwszego składu. Przez całe spotkanie mogliśmy obserwować na boisku byłego gracza Rakowa, Kamila Sabiłło.
- Spodziewaliśmy się kontr w wykonaniu Karola Mackiewicza czy Kamila Sabiłły, ale byliśmy dobrze zorganizowani w obronie  i mecz był pod nasza kontrolą - stwierdził  Andrzej Niewulis, kapitan Rakowa i wychowanek Wigier.
Tym samym „czerwono-niebiescy” odnieśli zasłużone zwycięstwo i z dorobkiem 33.punktów są samodzielnym liderem Fortuna 1.Ligi. Rakowianie mają już osiem punktów przewagi nad trzecią w tabeli Sandecją i prawdopodobnie z ŁKS-em będą faworytami tych rozgrywek.
- Raków jest zdecydowanie najlepszy, potem długo, długo nic, i dopiero reszta stawki. Zagraliśmy tak, jak zagraliśmy. Musimy się podnieść, przede wszystkim psychicznie. Zawodnicy siedzą w szatni z opuszczonymi głowami - powiedział Kamil Socha, trener Wigier. - Zrobiliśmy swoje, ale to nie było takie proste, jak się może z boku wydawać. Zespół stanął na wysokości zadania, zagrał piąty dobry mecz w ciągu dwóch tygodni. W 17 ligowych spotkaniach przegraliśmy raz i tylko się cieszyć. Byliśmy drużyną przez duże "D", ale nie możemy spoczywać na laurach, musimy dalej ciężko pracować - ocenił Marek Papszun.
Do zakończenia rywalizacji pozostały cztery spotkania do rozegrania „awansem”. „Mistrz jesieni” jedzie w niedzielę na pierwszy mecz rewanżowy do Niepołomic. Na inaugurację sezonu górą byli częstochowianie wygrywając 3:0.
SKS Wigry Suwałki - RKS Raków Częstochowa 0:3 (0:1)
Bramki:
0:1 41’ Tomáš Petrášek (głową)
0:2 70’Szymon Lewicki (głową)
0:3 83’ Tomáš Petrášek (głową)
SKS Wigry Suwałki: 96.Damian Węglarz, 5.Wojciech Kuriata, 34.Adrian Piekarski, 44.Adrian Karankiewicz, 2.Paweł Olszewski, 99.Damian Pawłowski, 29.Martin Adamec (72’14.Aron Stasiak), 8.Filip Karbowy (64’35.Dawid Polkowski), 10.Karol Mackiewicz (76’20. Bartosz Mroczek), 9.Kamil Sabiłło, 27.Robert Bartczak. Trener: Kamil Socha.
Rezerwowi: 30.Hieronim Zoch, 15.Jakub Świątek, 97.Piotr Kwaśniewski.
RKS Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa, 2.Tomáš Petrášek, 6.Andrzej Niewulis, 28.Arkadiusz Kasperkiewicz, 27.Daniel Bartl (79’96.Sebastian Musiolik), 19.Marcin Listkowski, 17.Petr Schwarz, 8.Adam Radwański, 9.Maciej Domański (70’13.Piotr Malinowski), 23.Patryk Kun, 32.Szymon Lewicki (84’20.Mateusz Zachara). Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski, 14.Kamil Kościelny, 25.Karol Mondek.
Sędziował: Piotr Urban (Warszawa).
Żółte kartki: Karankiewicz - Zachara.
Widzów: 600.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account