Pierwsza porażka Rakowa

Chojniczanie po raz czwarty w historii spotkań pokonali czerwono-niebieskich i nie powtórzyła się szczęśliwa dla częstochowian historia z zeszłych rozgrywek, kiedy po bramce José Embaló wracali do Częstochowy w doskonałych nastrojach. Tym razem było zupełnie inaczej. 

Dla Rakowa była to pierwsza porażka w tych rozgrywkach, dla chojniczan pierwszy komplet punktów. Częstochowianie mieli doskonałą szansę już w dziewiątej minucie, ale Adam Radwański nie zamknął doskonałego podania. Dwie minuty później po stałym fragmencie gry gospodarze objęli prowadzenie. Po zmianie stron pięknym strzałem w okienko popisał się Seweryn Michalski, ale Michał Gliwa odwzajemnił się wspaniałą interwencją. Kilka minut później bliski zdobycia gola był Karol Mondek. Wyrównał zaraz po wejściu na boisko Piotr Malinowski, a po kolejnej zmianie nowy nabytek Rakowa, Szymon Lewicki pokonał wprawdzie Radosława Janukiewicza, ale zdaniem arbitrów uczynił to z pozycji spalonej. Na 12. minut przed końcem regulaminowego czasu gry gospodarze wykorzystali rzut karny i objęli prowadzenie. Dwie minuty wcześniej w podobnej sytuacji arbiter nie przerwał gry i nie wskazał na „wapno”. Tym razem dopatrzył się faulu na Wojciechu Trochimie. Gospodarze po niefortunnym zagraniu Przemysława Pietruszki mogli doprowadzić do wyrównania, ale Radosław Janukiewicz naprawił błąd kolegi. W doliczonym czasie meczu Michał Gliwa wspomógł kolegów przy stałym fragmencie gry, ale niestety nie przyniosło to zamierzonego skutku.
- Gratuluję moim piłkarzom postawy w dzisiejszym meczu. Najgorsza w pracy trenera jest bezradność, kiedy zespół funkcjonuje bardzo dobrze i wkracza wtedy arbiter i niszczy tą pracę, którą wykonał zespół w trakcie meczu - mówił rozgoryczony Marek Papszun.
- Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu i taki był - stwierdził Przemysław Cecherz.
Szansę na rehabilitację podopieczni Marka Papszuna będą mieli już w najbliższy piątek. Przed własną publicznością i kamerami Polsatu Sport Extra zagrają z Odrą Opole.  Rozpoczęcie meczu zaplanowano na 20.30.
Chojniczanka Chojnice - Raków Częstochowa 2:1 (1:0)
Bramki:
1:0 11’Wojciech Trochim (głową)
1:1 68’Piotr Malinowski
2:1 78’Hubert Wołąkiewicz (karny)
Chojniczanka Chojnice: 84.Radosław Janukiewicz, 26.Deleu, 85.Hubert Wołąkiewicz, 42.Seweryn Michalski, 6.Przemysław Pietruszka, 87.Damian Piotrowski, 5.Paweł Zawistowski, 20.Oskar Paprzycki, 9.Wojciech Trochim (87’7.Krzysztof Danielewicz), 10.Tomasz Foszmańczyk (73’8.Serhij Pyłypczuk), 11.Janusz Surdykowski (90’17.Tomasz Mikołajczak). Trener: Przemysław Cecherz
Rezerwowi: 94.Grzegorz Wnuk, 2.Kamil Sylwestrzak, 16.Miłosz Przybecki, 77.Rafał Kobryń.
Raków Częstochowa: 1.Michał Gliwa, 25. Karol Mondek (79’27.Daniel Bartl), 28.Arkadiusz Kasperkiewicz, 26.Łukasz Góra, 6.Andrzej Niewulis, 11.Dariusz Formella, 9.Maciej Domański, 7.Rafał Figiel (60’13.Piotr Malinowski), 17.Petr Schwarz, 8.Adam Radwański - 96.Sebastian Musiolik (69’32.Szymon Lewicki). Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 29.Jakub Szumski, 2.Tomas Petrasek, 16.Igor Sapała, 30.Miłosz Szczepański.
Sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).
Żółte kartki: Zawistowski, Foszmańczyk - Kasperkiewicz.
Widzów: 2062.

cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account