Zagrali z Kubą

W piątkowe popołudnie w Hali Sportowej „Częstochowa”, odbyła się druga edycja imprezy organizowanej przez byłego kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski, a obecnie zawodnika niemieckiego VfL Wolfsburg, Jakuba Błaszczykowskiego oraz fundację „Ludzki Gest” - „Świąteczne Granie z Kubą”.

Także i tym razem zaproszenie piłkarza przyjęło wiele sław piłkarskich boisk oraz estrady. Częstochowianie, którzy tego dnia licznie wypełnili halę w dzielnicy Zawodzie poza głównym bohaterem oglądali także na piłkarskim parkiecie m.in. Pawła Małaszyńskiego, Artura Siódmiaka, Kajetana Kajetanowicza czy także Joannę Jędrzejczyk.

- Dziękuję Wam wszystkim za przybycie. Bez Was, nie byłoby mnie, nie byłoby też nas. Dziękuję też Prezydentowi miasta, że możemy tu dziś być i bawić się w tej hali i spalić trochę kalorii po świętach, co jest nawet wskazane. Muszę Wam powiedzieć, że cieszy mnie to, że jesteście razem ze mną i nawet o drugiej w nocy jak do Was zadzwonię, choć rzadko to robię, to zawsze przyjedziecie - powiedział Kuba podczas prezentacji uczestników.

Na parkiecie spotkały się cztery drużyny: „Czerwoni”, „Niebiescy”, „Zieloni” i „Żółci”. W pierwszym meczu zagrali „Niebiescy” z „Zielonymi” i już ta gierka pokazała, że mimo towarzyskiego charakteru imprezy, gwiazdy nie zamierzają odpuszczać. Kuba Błaszczykowski wespół z Pawłem Małaszyńskim, Jurkiem Brzęczkiem czy Piotrem Gackiem od początku nadawał ton rywalizacji. Swojej radości z przyjazdu do Częstochowy nie ukrywała także jedna z dwóch przedstawicielek płci pięknej w tym teamie - Joanna Jędrzejczyk. Mistrzyni MMA w wadze słomkowej (2015-17 do 52 kg. - dop. red.), która zasiliła „Zielonych” i miała dość ułatwione zadanie, bowiem była na boisku jedyną osobą, której nikt nie ubezpieczał przed atakami na bramkę. Raz chciał to uczynić Maciej Janowski, który mógł z bardzo bliska przyjrzeć się butom w jakich grała olsztynianka. - Wolałem unikać gry koło Asi, ale wiadomo, zdarzyło się, że koło niej przyszło mi chwilę pobiegać i wiem, że ma ładne buty (śmiech - dop. aut.) - przyznał czwarty żużlowiec minionego sezonu Indywidualnych Mistrzostw Świata. Opisywana przez nas sytuacja miała miejsce w półfinale, gdy Jędrzejczyk niezwykle wysoko uniosła jedną ze swoich nóg w celu chęci odbioru górnego zagrania, a ta znalazła się na wysokości oczu „Magica”.

View the embedded image gallery online at:
http://www.cz-pilka.pl/hot-news/2664#sigProIdf14f13b700

Z drugiego półfinału do „dania głównego” wbiegła ekipa „Czerwonych”, która rozprawiła się z „Żółtymi”. W obu zespołach piłkarskie doświadczenie - Radosław Gilewicz (Czerwoni) czy Tomasz Iwan (Żółci), choć ci pierwsi mieli jeszcze asa w osobie Krzysztofa Golonki, Mistrzem Świata trików piłkarskich i najpopularniejszym sportowym Youtuberem w naszym kraju. Kanał „Trenuj z Krzychem” cieszy się ogromną sławą wśród młodych adeptów piłkarskich.

W meczu o trzecie miejsce pokonani - „Żółci” i „Niebiescy” stoczyli ciekawe starcie, choć muzycy nie do końca czuli się pewnie na wyznaczonym boisku przed sceną, tak jak z mikrofonem w ręku. Z kolei w walce finałowej, jakby to powiedział Tomek Hajto w spotkaniu, które było „truskawką na torcie” padł wynik 5:5, więc o triumfie zadecydowały rzuty karne. Te zostały rozegrane na zasadzie hokeja czyli „jeden na jednego” z środka boiska. Tutaj oba zespoły szły łeb w łeb, dopiero przestrzelona akcja przez Joannę Jędrzejczyk spowodował euforię radości wśród „Czerwonych”, którzy unieśli do góry okazały puchar.

cz-piłka.pl, Konrad Cinkowski, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account