Skra kontynuuje kapitalną passę!

W spotkaniu 11. kolejki rozgrywek trzeciej ligi piłkarze Skry Częstochowa pokonali na własnym stadionie rezerwy Zagłębia Lubin 1:0. Dla podopiecznych Jakuba Dziółki był to szósty mecz przy Loretańskiej w tym sezonie i szóste zwycięstwo! Dzięki temu częstochowianie cały czas są w grze o pierwszej miejsce w tabeli.

Znakiem zapytania było zestawienie kadrowe lubinian na ten mecz. Wszak mamy okres reprezentacyjny i z tego powodu pauzuje Lotto Ekstraklasa. Można było zatem spodziewać, że do Częstochowy zawita kilku zawodników z pierwszej drużyny. Okazało się jednak, że o sile Zagłębia stanowili przede wszystkim młodzi piłkarze z tamtejszej Akademii. Postawili oni twarde warunki i udowodnili, że szkolenie w Lubinie jest na wysokim poziomie.
- Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, bo Zagłębie to młody zespół, ale to są wyselekcjonowani zawodnicy, którzy dużo już potrafią i chcą się pokazać z jak najlepszej strony - komentował po meczu Sławomir Ogłaza.
Goście mocno postawili się wiceliderowi rozgrywek. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Jedni i drudzy stwarzali sobie sytuacje podbramkowe. Najlepszą okazję miał Krzysztof Napora, który z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Do przerwy obie drużyny schodziły z bezbramkowym remisem.
W drugiej połowie obraz gry był praktycznie identyczny. Wyrównany poziom i ambitna gra gości, którzy starali się wysoko pressingować Skrzaków. Dobrze dysponowani byli bramkarze obu ekip. Z minuty na minutę przewaga częstochowian nasilała się. Gdy wydawało się, że Skra będzie zmuszona zremisować z Zagłębiem i po raz pierwszy w tym sezonie podzielić się punktami przed własną publicznością, w 86. minucie przypomniał o sobie Piotr Mastalerz, który oddał kapitalny strzał zza pola karnego i ku euforii miejscowych kibiców umieścił piłkę w siatce.
- Trochę szczęścia trzeba mieć, przebijana piłka trafiła akurat mnie pod nogę i strzeliłem tam gdzie chciałem - mówił po meczu strzelec.
Lubinianie nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania. Skra rzutem na taśmę zapewniła sobie szóste zwycięstwo w szóstym meczu ligowym na własnym boisku w tym sezonie. Był to także siódmy triumf w całych rozgrywkach. Podopieczni Jakuba Dziółki utrzymali pozycję wicelidera i tracą do prowadzącej Stali Brzeg jedno oczko. Warto jednak podkreślić, że częstochowianie mają jeden mecz zaległy do rozegrania z Gwarkiem Tarnowskie Góry, który odbędzie się 18. października.

View the embedded image gallery online at:
http://www.cz-pilka.pl/hot-news/2433#sigProIdd7cb12a7b6

Skra Częstochowa – Zagłębie II Lubin 1:0 (0:0)
Bramka:
1:0 86’Piotr Mastalerz
Skra Częstochowa :12.Łukasz Krzczuk, 6.Piotr Mastalerz, 4.Mateusz Woldan, 27.Mariusz Holik, 24.Oktawian Obuchowski, 17.Krzysztof Napora, 25.Sławomir Ogłaza, 10.Adrian Musiał (75’8.Kukasz Kowalczyk), 7.Piotr Nocoń (90’5.MarcinKowalski), 23.Dawid Niedbała (73’14.Robert Brzęczek), 9.Damian Nowak (44’19.Daniel Rumin). Trener: Jakub Dziółka
Rezerwowi: 13.Kamil Kosut, 11.Kacper Wierus, 20.Eryk Krupa.
Zagłębie II Lubin: 30.Damian Hładun, 14.Maciej Spychała (84’21’Dominik Więcek), 5.Damian Oko, 6.Paweł Bieliński, 7.Marcin Gołębiowski (67’26.Julian Goyke), 8.Łukasz Soszyński, 11.Konrad Andrzejczak, 16.Paweł Żyra, 19.Wiktor Nehrebecki (41’10.Filip Dudziak), 18.Dawid Pakulski (73’25.Błażej Czuban), 20.Bartosz Ślisz. Trener: Jacek Piotr
Rezerwowi: 1.Krystian Kalinowski, 4.Łukasz Szukiełowicz.
Sędziowali: Jakub Krajewski, Leszek Niemczyk i Janusz Glos.
Żółte kartki: Ogłaza, Nowak, Rumin, Kowalczyk, Nocoń - Ślisz

Krystian Natoński, cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account