Czwarte z rzędu zwycięstwo Rakowa

W jednym ze spotkań 11. kolejki rozgrywek Nice 1 ligi piłkarze Stomilu Olsztyn przegrali u siebie z Rakowem Częstochowa 1:3. Dla beniaminka zaplecza Lotto Ekstraklasy było to już czwarte zwycięstwo z rzędu. Dzięki temu podopieczni Marka Papszuna coraz śmielej pukają do czołowych lokat w tabeli. Olsztynianie ponieśli już szóstą porażkę.

Ostatnie tygodnie znakomicie układają się dla częstochowskiego zespołu, który długo kazał czekać swoim kibicom na taką dyspozycję. W wielu spotkaniach brakowało skuteczności pod bramką rywala i mimo dobrej gry, piłkarze RKS-u długo znajdowali się w strefie spadkowej. Przełamanie nastąpiło w Głogowie, gdzie ekipa spod Jasnej Góry triumfowała z Chrobrym 3:2. Następnie podopieczni Marka Papszuna zwyciężyli u siebie z Bytovią Bytów 3:1, a w tym tygodniu mierzyli się dwukrotnie na północy kraju. Najpierw częstochowskiemu zespołowi udało się wygrać w Suwałkach 3:0, a kolejnym przystankiem był Olsztyn.
W stolicy Warmii i Mazur panowała pełna mobilizacja, wszak przed tym meczem Stomil miał punkt straty do Rakowa i ponadto chciał zrehabilitować się za niedawną porażkę w Niepołomicach z Puszczą. To jednak goście znakomicie rozpoczęli. Już w 4. minucie wynik dla Rakowa otworzył Karol Mondek. Niespełna dziesięć minut później częstochowianie prowadzili już 2:0 po trafieniu Krystiana Wójcika. W pierwszej połowie przyjezdni spisywali się o wiele lepiej, ale dali się zaskoczyć w samej końcówce. Wówczas arbiter wskazał na jedenasty metr, a rzut karny na bramkę zamienił Grzegorz Lech.
W drugiej połowie obraz gry był bardziej wyrównany. Mający swoje problemy kadrowe Stomil usiłował doprowadzić do wyrównania, ale to Raków zadał decydujący cios. W 77. minucie do siatki gospodarzy głową trafił niezawodny Adam Czerkas, który zaledwie kilkadziesiąt sekund wcześniej pojawił się na boisku. Olsztynianie nie mieli już argumentów, aby odpowiedzieć i ostatecznie musieli pogodzić się z porażką. - Porażka z Rakowem ujmy nie przynosi - powiedział trener Tomasz Asensky.
- Zasłużone zwycięstwo mojego zespołu. W pierwszej połowie zupełnie zdominowaliśmy gospodarzy - podsumował Marek Papszun
Stomil Olsztyn - RKS Raków Częstochowa 1:3 (1:2)
Bramki:
0:1 4’Karol Mondek
0:2 16’Krystian Wójcik
1:2 44’Grzegorz Lech (karny)
1:3 77'Adam Czerkas (głową)
Stomil Olsztyn: 82.Piotr Skiba, 18.Janusz Bucholc, 16.Łukasz Sołowiej, 23.Paweł Baranowski, 31.Ernest Dzięcioł (63’10.Piotr Głowacki), 5.Grzegorz Lech, 97.Wiktor Biedrzycki, 14.Daniel Mikołajewski (46’19.Milen Gamakow), 6.Dani Ramírez, 20.Wojciech Dziemidowicz (77’22.Tomasz Zahorski), 90.Paweł Abbott. Trener: Tomasz Asensky
Raków Częstochowa: 33.Mateusz Kos, 26. Łukasz Góra, 6.Andrzej Niewulis, 18.Lukáš Ďuriška, 13. Piotr Malinowski, 21.Jakub Łabojko, 7.Rafał Figiel, 25.Karol Mondek, 19.Krystian Wójcik (82’4.Adam Mesjasz), 9.José Embaló (75’10.Adam Czerkas), 20.Aghwan Papikjan (46’77.Hubert Tomalski). Trener: Marek Papszun
Sędziował: Konrad Kiełczewski (Białystok).
Żółte kartki: Mikołajewski, Baranowski, Biedrzycki, Abbott - Łabojko, Figiel, Mesjasz.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account