Lepiej mieć szczęście niż być dobrym

Piłkarze Rakowa Częstochowa w 3. kolejce rozgrywek Nice 1. ligi przegrali pierwszy mecz w tym sezonie. Gospodarze podejmowali u siebie Chojniczankę Chojnice i byli zdecydowanie stroną przeważającą. Kapitalne zawody zaliczył jednak bramkarz gości, Radosław Janukiewicz, który popisał się kilkoma świetnymi interwencjami. Na domiar złego dla częstochowian, stracili oni bramkę w samej końcówce spotkania. Parafrazując do wypowiedzi Trevora Brookinga - Raków miał wiele sytuacji bramkowych i nie strzelił gola, natomiast Chojniczanka nie miała żadnej i strzeliła zwycięską bramkę.

Od początku tego meczu zdecydowanie lepsi byli miejscowi, którzy o wiele dłużej utrzymywali się przy piłce, stwarzali sobie dogodne sytuacje podbramkowe, ale brakowało wykończenia. Świetnie między słupkami spisywał się Janukiewicz, który momentami wyciągał piłki z linii bramkowej. W innych przypadkach ratowali go obrońcy, którzy dobrze go asekurowali. Bramka dla Rakowa wisiała w powietrzu i wydawało się, że to podopieczni Marka Papszuna zadają decydujący cios.
Sprawdziła się jednak zasada, że niewykorzystane akcje lubią się mścić. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, ku zadowoleniu Chojniczanki, która broniła tego wyniku, wówczas goście wyprowadzili akcję na wagę zwycięstwa. Bohaterem przyjezdnych okazał się Adam Ryczkowski, który wszedł na ten mecz z ławki rezerwowych. Po jego strzale piłka znalazła drogę do bramki i jak się później okazało dało to zwycięstwo Chojniczance. To drugi triumf chojniczan w tym sezonie.
- Drużyna nie pękła w trudnym momencie i utrzymała koncentrację. Wyszło spore doświadczenie naszych zawodników, takich jak Radek Janukiewicz czy Paweł Zawistowski. Słowa uznania dla chłopaków, za wykonanie w tygodniu tak ciężkiej pracy - mówił na konferencji Krzysztof Brede. Dodał również - Doceniamy klasę rywala z którym dzisiaj graliśmy. Raków to dobrze ułożony zespół. Przed meczem rozmawiałem z trenerem gospodarzy i mówiłem mu, że dawno nie widziałem tak dobrze zorganizowanej drużyny.
- Wygrać dzisiaj z nami to była naprawdę duża sztuka, dlatego gratuluję trenerowi i zespołowi Chojniczanki zwycięstwa w tym meczu. Nie sposób było nie wygrać tego meczu, mając tyle sytuacji. Remis byłby tutaj wynikiem krzywdzącym. Piłka jest jednak taka, że jeżeli jesteś niezadowolony z tego co możesz mieć, to nie masz nic - spuentował Marek Papszun.  

View the embedded image gallery online at:
http://www.cz-pilka.pl/hot-news/2261#sigProIdd20760f295

RKS Raków Częstochowa - MKS Chojniczanka Chojnice 0:1 (0:0)
Bramka:
0:1 - Adam Ryczkowski 90'
Raków Częstochowa: 1.Mateusz Lis, 18.Lukáš Ďuriška, 6.Andrzej Niewulis, 26.Łukasz Góra, 17.Przemysław Oziębała (86’77.Hubert Tomalski), 21.Jakub Łabojko, 7.Rafał Figiel, 13.Piotr Malinowski, 20. Aghwan Papikjan (78’23.Tomasz Wróbel), 9.José Embaló (64’11. Paweł Piceluk), 19.Krystian Wójcik. Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 33.Mateusz Kos, 2.Tomas Petrasek, 16.Igor Sapała,
Chojniczanka Chojnice: 84.Radosław Janukiewicz, 25.Wojciech Lisowski, 15.Tomasz Boczek, 26.Michał Markowski, 6.Przemysław Pietruszka, 13. Krzysztof Drzazga (57’23.Jacek Podgórski), 5.Paweł Zawistowski, 20.Oskar Paprzycki, 21.Emil Drozdowicz, 8.Jakub Bąk (80’45.Adam Ryczkowski), 17.Tomasz Mikołajczak (50’7.Rafał Grzelak). Trener: Krzysztof Brede
Rezerwowi : 94. Grzegorz Wnuk, 14.Krzysztof Danielewicz, 10.Andrzej Rybski, 4.Piotr Kieruzel.
Sędziował: Artur Aluszyk (Szczecin).
Żółte kartki: Embaló, Figiel.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl, foto: Waldemar Deska

Log in or create an account