Raków najlepszym zespołem w drugiej lidze

  • Published in News

Piłkarze Rakowa Częstochowa rozegrali w sobotnie popołudnie ostatni mecz ligowy w tym sezonie. W 34. kolejce podopieczni Marka Papszuna rywalizowali w Warszawie z tamtejszą Polonią i wygrali 2:1, zapewniając sobie triumf w drugiej lidze, jednocześnie spychając Czarne Koszule do trzeciej ligi.

Dla obu drużyn był to bardzo ważny pojedynek, ale zdecydowanie ważniejszy dla gospodarzy. Częstochowianie walczyli o prestiżowe pierwsze miejsce na koniec rozgrywek i dodatkowe premie, natomiast warszawianie grali o życie, ponieważ musieli wygrać, jeżeli chcieli marzyć o pozostaniu na zapleczu pierwszej ligi.
To właśnie Polonia lepiej rozpoczęła to spotkanie, bowiem już w 16. minucie objęła prowadzenie, a bramkę strzelił … Mateusz Lis, a więc bramkarz Rakowa. Po strzale jednego z zawodników gospodarzy piłka odbiła się od słupka, a następnie od pleców młodego golkipera RKS-u i wpadła do siatki. W taki niefortunnych okolicznościach częstochowianie musieli szukać wyrównania, ponieważ w tym momencie to Odra Opole mogła cieszyć się z pierwszego miejsca w tabeli. Jednocześnie ekipa ze stolicy przedłużała swoje szanse na uniknięcie spadku. Jednobramkowy rezultat utrzymał się do przerwy.
W drugiej połowie goście wzięli się do odrabiania strat. W 64. minucie Rafał Figiel wykorzystał rzut karny, który został podyktowany za zagranie piłki ręką w polu karnym przez jednego z warszawian. Kapitan RKS-u doprowadził do wyrównania, ale taki wynik nie zadowalał nikogo. Polonia znajdowała się w tym momencie w trzeciej lidze, a częstochowianie wciąż musieli szukać bramki do wyprzedzenia Odry Opole. Oba zespoły walczyły zatem o trzy punkty.
Swój cel zrealizowali przyjezdni, którzy na dziesięć minut przed końcem meczu wyszli na czoło. Precyzyjny strzał przy długim słupku oddał Przemysław Oziębała i ku radości sympatyków spod Jasnej Góry dał czerwono-niebieskim prowadzenie, jak się później okazało na wagę zwycięstwa w meczu i triumfu w całej lidze.- Przegraliśmy mecz z najlepszą drużyną w tej lidze, która awansowała - powiedział trener gospodarzy, Wojciech Szymanek
- Zrealizowaliśmy swój cel. Każdy wiedział, że zrobiliśmy awans, ale mieliśmy ambicję, żeby tę grę wygrać - mówił po meczu Marek Papszun
Po końcowym gwizdku jedni cieszyli się z pierwszego miejsca i awansu do pierwszej ligi, podczas gdy drudzy opłakiwali spadek do trzeciej ligi. W niedzielę o 19:00 na Placu Biegańskiego Raków zaprasza wszystkich zainteresowanych na fetę z okazji historycznej promocji na zaplecze Lotto Ekstraklasy.

View the embedded image gallery online at:
http://www.cz-pilka.pl/hot-news/2103#sigProIdb75ec5c27a

Polonia Warszawa - RKS Raków Częstochowa 1:2 (1:0)
Bramki:
1:0 16’Mateusz Lis (samobójcza)
1:1 64’Rafał Figiel (karny)
1:2 80’Przemysław Oziębała
Polonia Warszawa: 12.Dominik Pusek, 4.Marcin Bochenek, 15.Bazyli Kokot, 6.Rafał Zembrowski, 19.Grzegorz Wojdyga, 7.Mariusz Marczak, 31.Donatas Nakrošius (83’5.Piotr Ćwik), 14.Michał Oświęcimka, 11.Bartosz Wiśniewski, 87.Cezary Sauczek (65’17.Marcin Kluska), 44.Daniel Gołębiewski (66’10.Krystian Pieczara). Trener: Wojciech Szymanek
Rezerwowi: 18.Mateusz Tobjasz, 20.Fabian Pawela, 23.Przemysław Szabat, 27.Daniel Choroś.
Raków Częstochowa: 1.Mateusz Lis, 18.Lukáš Ďuriška (61’4.Adam Mesjasz), 2.Tomáš Petrášek, 26.Łukasz Góra, 17.Przemysław Oziębała, 11.Jakub Łabojko, 7.Rafał Figiel (78’5.Tomasz Margol), 8.Peter Mazan, 23.Tomasz Wróbel (85’25.Łukasz Siedlik), 13.Piotr Malinowski, 10. Adam Czerkas (73’9.Tomasz Płonka). Trener: Marek Papszun
Rezerwowi: 33.Mateusz Kos, 6.Filip Kowalczyk, 16.Łukasz Sołowiej.
Sędziowali: Marcin Szrek, Krzysztof Stępień, Maksym Stelmaszczyk, Kamil Chmielewski
Żółte kartki: Bochenek, Nakrošius - Łabojko.

Krystian Natoński, cz-piłka.pl

X

Right Click

No right click